Brexit kontra polski biznes. Odpowiadamy na najważniejsze pytania przedsiębiorców

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
29 stycznia 2019, 10:43
Londyn Wielka Brytania
Londyn, Wielka Brytania/ShutterStock
Polscy przedsiębiorcy mają coraz więcej obaw związanych z brexitem. Ochrona danych osobowych, cła, zezwolenia na wjazd na Wyspy, przeniesienie firmy do Polski – to tylko część kwestii, które interesuje biznes. Oto najważniejsze pytania wraz z odpowiedziami.

Za dwa miesiące ma dojść do rozwodu Londynu z Brukselą. Wciąż jednak nie wiadomo, na jakich warunkach Wielka Brytania opuści UE. Przeciągająca się niepewność niepokoi szczególnie biznes. Airbus w zeszłym tygodniu nie wykluczył przeniesienia działalności poza Wielką Brytanię. Coraz więcej obaw mają też polscy przedsiębiorcy. Według resortu przedsiębiorczości na rynku brytyjskim działa 20 tys. polskich firm. By odpowiedzieć na ich wątpliwości, ministerstwo wraz z MSZ uruchomiło specjalny adres e-mailowy, na który firmy przesyłają swoje pytania. Oto niektóre z nich.

Odpowiedź na to pytanie jest uzależniona od scenariusza, jaki będzie realizowany: czy Wielka Brytania opuści UE bez porozumienia, czy dojdzie do zawarcia umowy. Jeżeli wynegocjowane pomiędzy Londynem a Brukselą porozumienie zostanie zawarte, od 30 marca do końca 2020 r. będzie obowiązywać okres przejściowy. W tym czasie w handlu między Unią a Wielką Brytanią zostaną utrzymane obecne zasady. Później istnieje możliwość zawarcia przez UE z Wielką Brytanią umowy o wolnym handlu, która będzie regulować zasady obrotu towarowego. Gdyby jednak do porozumienia nie doszło i Londyn opuściłby UE bez porozumienia, będą miały zastosowanie stawki wynikające ze Wspólnej Taryfy Celnej (WTC). Obecnie stawki na sprzęt komputerowy zawarte w WTC wynoszą 0 proc.

W tym przypadku również możliwe są dwa warianty – uporządkowany oraz twardy brexit. Jeśli dojdzie do zawarcia umowy, do końca 2020 r. będą obowiązywać dotychczasowe zasady. Sytuacja skomplikuje się, jeśli dojdzie do twardego brexitu. W odpowiedzi na pytanie polskiego przewoźnika resort przedsiębiorczości podkreślił, że w tym przypadku całe prawo UE przestanie mieć zastosowanie do Wielkiej Brytanii. „W braku innych rozwiązań legislacyjnych podstawą transportu pomiędzy UE a UK byłby system zezwoleń Europejskiej Konferencji Ministrów Transportu” – czytamy. Aby zapobiec przerwaniu połączeń transportowych w razie bezumownego brexitu, Komisja Europejska przedstawiła projekt rozporządzenia mający zapewnić podstawowe połączenie drogowe transportu towarowego.

Środek ten zapewni podstawową łączność między Londynem a UE dla podmiotów z Wielkiej Brytanii czasowo przewożących towary do Unii. Ale jedynie pod warunkiem, że Londyn zrobi to samo i przyzna unijnym przewoźnikom drogowym równoważne prawa. Na mocy rozporządzenia brytyjscy przewoźnicy drogowi mieliby dostęp do rynku unijnego przez dziewięć miesięcy. Dokumentem upoważniającym przewoźników drogowych z UE (w tym z Polski) do przewozów w Wielkiej Brytanii ma być licencja wspólnotowa wydana na podstawie rozporządzenia. Nie wiadomo, czy to rozwiązanie wejdzie w życie, ponieważ do tej pory Londyn nie informował, czy w razie bezumownego brexitu jednostronnie otworzy swój rynek dla przewoźników z UE zgodnie z propozycją KE.

W przypadku twardego brexitu brytyjskich przedsiębiorców prowadzących działalność w Polsce będą obowiązywać przepisy projektowanej ustawy o zasadach pobytu obywateli brytyjskich i ich rodzin w Polsce. Projekt przygotowany przez MSWiA przewiduje, że po brexicie Brytyjczycy, którzy mieszkają dzisiaj w Polsce, będą mieli prawo do prowadzenia działalności gospodarczej na takich samych zasadach jak Polacy, pod warunkiem że otrzymają pozwolenie na pobyt. Na legalizację pobytu będą mieli rok.

W przypadku twardego brexitu trzeba się liczyć z tym, że 30 marca Wielka Brytania nie będzie państwem o stwierdzonym odpowiednim stopniu ochrony danych osobowych. Oznacza to, że przepływ danych będzie wymagać dodatkowych zabezpieczeń. Firmy europejskie przekazujące dane osobowe do Wielkiej Brytanii będą musiały skorzystać z podstaw wskazanych w art. 46 unijnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych. Są to np. standardowe klauzule ochrony danych lub wiążące reguły korporacyjne. Będą one obowiązywać do czasu stwierdzenia przez Komisję Europejską odpowiedniego stopnia ochrony w Wielkiej Brytanii.

>>> Polecamy: Facebooka czeka sroga kara i być może podział

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj