Podczas panelu poświęconego CPK Czarnik podkreślił, że choć prognozy wzrostu rynku lotniczego zostały z powodu pandemii zahamowane, są to jednak przejściowe zaburzenia. "Trendy wrócą do tych, które były przez covidem. Pytanie, czy te prognozy będą rosły w tak samo szybkim tempie, czy może przez opóźnienie covidowe pewne progi dotyczące liczby pasażerów rocznie będą osiągane dwa, trzy lata później" - powiedział. Dodał, że CPK jest niezbędne dla Warszawy i całej Polski wobec środowiskowych i hałasowych ograniczeń Lotniska Chopina.

Dyrektor wykonawczy CPK zaznaczył, że harmonogram inwestycji, czyli planowane na 2023 r. wbicie pierwszej łopaty pod budowę CPK i wystartowanie pierwszych samolotów z portu w 2027 r., na dziś jest realny i możliwy do dotrzymania. Wskazał, że aby usprawnić proces inwestycyjny, poszukiwane są rozwiązania legislacyjne, wykorzystywane są też mechanizmy umów ramowych w zamówieniach publicznych. "Staramy się podpisać z wieloma graczami na rynku z konkretnej branży umowy ramowe i następnie spośród tej grupy wykonawców udzielać zamówień publicznych w tzw. umowach wykonawczych, co oznacza znaczne skrócenie harmonogramów w stosunku do tradycyjnego podejścia" - zauważył.

Reklama

Dyrektor biura pełnomocnika rządu ds. CPK Seweryn Szwarocki odniósł się do kwestii wykupu gruntów pod CPK. Przyznał, że na razie zainteresowanie Programem Dobrowolnych Nabyć nie jest duże.

"Wynika to z tego, że w opinii publicznej krąży wiele fałszywych informacji związanych z kwestiami dotyczącymi odszkodowań i wykupu nieruchomości. Pojawia się chęć zarobienia na tych terenach – niektórym wydaje się, że im dłużej będą trzymać te działki, tym więcej zarobią w przyszłości” – powiedział Szwarocki.

"Wierzymy, że jeszcze przed ostateczną decyzją pozwolenia na budowę, która da nam prawo do wywłaszczeń, będziemy w stanie zgromadzić jak najwięcej nieruchomości ze wstępnego terenu inwestycyjnego" - oświadczył Szwarocki. Jednocześnie przypomniał, że na potrzeby inwestycji Skarb Państwa będzie mieć możliwość wywłaszczania mieszkańców. "Nie chcemy korzystać z tego prawa, dlatego przygotowaliśmy Program Dobrowolnych Nabyć" - dodał.

Członek zarządu ds. handlowych Polskich Linii Lotniczych LOT Michał Fijoł mówił, że ambicją przewoźnika, jest by wszyscy pasażerowie z Polski chcieli latać z CPK zamiast korzystać z innych europejskich hubów. "Po to jesteśmy teraz w dialogu z CPK, by uzyskać najlepsze lotnisko przesiadkowe, przynajmniej w naszej części świata. Mamy na to szanse, ponieważ wszystkie porty hubowe w Europie zostały zbudowane jakiś czas temu. Mamy tę unikalną szansę, że budujemy swoje lotnisko centralne od podstaw, mając doświadczenia wszystkich z całego świata" - wskazał. Podkreślił, że nie ma wielkiego hubu bez wielkiego przewoźnika i odwrotnie.

Na pytanie o straty dla portów regionalnych po uruchomieniu CPK, prezes Związku Regionalnych Portów Lotniczych Artur Tomasik odparł, że lotniska regionalne obsługują inny segment rynku. "Jeśli mówimy o rozwoju CPK i modelu hubowego, nie martwiłbym się o porty regionalne, bo nie ma takiej tendencji na zachodzie Europy, gdzie od wielu lat funkcjonują jeden bądź dwa wielkie porty hubowe, a pozostałe porty mają co robić, obsługują od 55 do nawet 70 proc. ruchu. Musimy jednak zadbać, byśmy przepisami wewnętrznymi, ustalaniem stawek, nie doprowadzili do wycięcia połączeń z portów regionalnych" - stwierdził Tomasik.