Zgodnie z najnowszymi badaniami dla Brytyjczyków wyznacznikiem wysokiego statusu społecznego jest posiadanie w swoim domu jacuzzi - przyznaje 69 proc. badanych. Jednak, jeśli spojrzeć na przekonania kobiet i mężczyzn, co do symboli luksusu, tu pojawia się pewna rozbieżność.

Kobiety przed swoimi znajomymi najchętniej chwaliłyby się okazałą szafą - dla 45 proc. pań duża garderoba jest namacalnym dowodem na ich wysoką pozycję społeczną. Dla mężczyzn z kolei tak duże znaczenie ma sprzęt grający umieszczony w każdym pomieszczeniu - taka odpowiedź wskazało 34 proc. pytanych badanych.

Okazuje się, że wraz z biegiem lat zmienia się nasze podejście do synonimów luksusu. I tak jak w latach 50. takim wyznacznikiem był toster w kuchni - dziś ten przedmiot na nikim nie robi wrażenia. W latach 60. szczytem marzeń była pralka. 10 lat później obiektem pożądania był kolorowy telewizor, a w latach 80. rodziny marzyły o kuchence mikrofalowej.

Współcześnie, kobiety i mężczyźni marzą m.in.: o dwudrzwiowej lodówce (38 proc. kobiet i 27 proc mężczyzn), łaźni fińskiej (37 proc. kobiet i 32 proc. mężczyzn), ekspresie do kawy (8 proc. kobiet 9 proc. mężczyzn), kabinie na wina (7 proc. kobiet 8 proc. mężczyzn).

"To fascynujące jak na przestrzeni lat zmieniły się symbole luksusu. Z biegiem lat niektóre z urządzeń stały się oczywistym elementem wyposażenia wnętrz i przestały być uznawane za dobro luksusowe" - wyjaśnia Mark Swift, z firmy De'Longhi, na zlecenie której sporządzono badania.