Rafał Sadoch z DM mBanku zwrócił uwagę, że w piątek notowania pary EURPLN zbliżone były do obserwowanego w ostatnich dniach poziomu 4,37.

"Piątkowy wieczór może jednak przynieść wzrost zmienności na złotym, co powinno być również odczuwalne na początku przyszłego tygodnia" - ocenił ekspert.

Według Sadocha, jeżeli obie agencje ratingowe pozostawią oceny wiarygodności kredytowej na niezmienionych poziomach, polska waluta ma szansę się umocnić, a notowania EURPLN podążyć w kierunku 4,30. "Scenariuszem bazowym jest jednak utrzymanie status quo, czemu powinny sprzyjać w ostatnim czasie dane wskazujące na przyspieszenie dynamiki PKB w 2017 roku, czy mniejsze ryzyko związane z sytuacją budżetową" - dodał.

Przedstawiciel DM mBanku wskazał ponadto, że na kondycję złotego nie miały wpływu piątkowe dane dot. inflacji (szybki szacunek GUS 0,8 proc. r/r).

Podobnie piątkową sesję ocenił Konrad Ryczko z DM BOŚ.

"Przed południem złoty nieznacznie umacniał się, aby w ostatnich godzinach poddać się presji ze strony mocniejszego dolara. Lokalne dane makro w postaci odczytu inflacji CPI za grudzień czy bilansu płatniczego nie stanowiły mocniejszego impulsu do handlu (...) Lokalnie, inwestorzy czekają już na wieczorne rewizje ratingu Polski ze strony Fitch oraz Moody’s. Rynek nie spodziewa się zmian ocen ani perspektyw" - dodał.

>>> Czytaj też: Polski eksport rośnie. Kupują od nas przede wszystkim Niemcy [NAJNOWSZE DANE GUS]