Rzecznik May powiedział, że szefowa brytyjskiego rządu podkreśliła, iż "Wielka Brytania i (pozostałe) 27 państw członkowskich UE powinny rozmawiać o naszych przyszłych relacjach (...) w tym samym czasie, co o warunkach naszego wyjścia".

May powtórzyła też, że pragnie szybkiego wyjaśnienia statusu obywateli państw UE w Wielkiej Brytanii i vice versa.

Ministrowie ds. europejskich 27 krajów UE upoważnili KE do rozpoczęcia negocjacji w sprawie Brexitu. Rozmowy na temat przyszłej umowy handlowej UE-Wielka Brytanii rozpoczną się dopiero, gdy wynegocjowane zostaną kwestie praw obywateli i zobowiązań finansowych.

Główny unijny negocjator Michel Barnier spodziewa się rozpoczęcia rozmów z Londynem w tygodniu rozpoczynającym się w poniedziałek 19 czerwca. Oznacza to, że negocjacje rozpoczęłyby się 11 dni po przedterminowych wyborach parlamentarnych w Wielkiej Brytanii. Wyniki pierwszych dni negocjacji zostałyby przedstawione przywódcom unijnym na szczycie UE 22-23 czerwca.

Barnier podkreśla, że negocjacje rozpoczną się od rozmów na temat praw obywatelskich i zobowiązań finansowych oraz że te kwestie powinny być ustalone jako pierwsze. Liczy jednocześnie, że rozmowy na temat przyszłej umowy handlowej UE-Wielka Brytania rozpoczną się pod koniec 2017 roku lub na początku 2018 roku.

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk zastrzegał w ubiegłym tygodniu, relacjonując europosłom wyniki kwietniowego szczytu unijnej "27", że dopóki nie zostaną rozwiązane takie kwestie jak prawa obywateli i zobowiązania finansowe Londynu, nie będzie negocjacji na temat przyszłych stosunków między Zjednoczonym Królestwem i UE. Zaznaczył, że umowa o wolnym handlu między UE27 i Wielką Brytanią, nawet jeśli będzie ambitna i pogłębiona, nie może oznaczać uczestnictwa Zjednoczonego Królestwa we wspólnym unijnym rynku i jego częściach. (PAP)