Co dalej z ustawą frankową? Dera: Prace cały czas trwają

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 lipca 2017, 09:35
Prace nad tzw. ustawą frankową cały czas trwają, jeszcze chwilę musimy poczekać; tu już nie chodzi o szybkość jej przygotowywania, tylko o precyzję i mechanizmy, które będą akceptowane i możliwe do realizacji - powiedział w czwartek prezydencki minister Andrzej Dera.

"Mamy podstawowy problem skutków finansowych, to są skutki liczone w miliardach i odpowiedzialność za funkcjonowanie systemu też ciąży na prezydencie z drugiej strony" - powiedział Dera w czwartek w radiowych Sygnałach Dnia.

Przypomniał, że prezydent złożył już w Sejmie projekt ustawy w sprawie frankowiczów, ale - jak stwierdził - widać, że "jest problem z realizacją tego pomysłu".

"Trwają więc prace, aby jeszcze to uszczegółowić, aby ten pomysł był lepszy, bardziej akceptowany przez wszystkich uczestników. Jeszcze chwilę musimy poczekać, bo tu już nie chodzi o szybkość przygotowywania ustawy, tylko o precyzję i mechanizmy, które będą akceptowane i możliwe do realizacji" - podkreślił prezydencki minister.

W Sejmie trwają w tej chwili prace nad trzema projektami ustaw dot. kredytobiorców posiadających kredyty we frankach szwajcarskich, w tym nad złożonym w sierpniu 2016 roku projektem prezydenckim, zakładającym zwrot frankowiczom części spreadów

Na początku lipca po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej prezes NBP Adam Glapiński powiedział, że w Kancelarii Prezydenta przygotowywany jest nowy projekt ustawy o funduszu wsparcia kredytobiorców, który zawiera nowe rozwiązania i może spowodować "zamknięcie" problemu frankowiczów.

Glapiński, przyznał, że nowym projektem będzie miał "bardzo ciekawy kształt" i całkiem nowe rozwiązania. "To będzie ciekawa ustawa, rozwiązująca problem i w związku z tym ustawa spreadowa traci zasadniczo na znaczeniu" - powiedział prezes NBP.

Według "Dziennika Gazety Prawnej" szykowany w projekt zakłada, że przy istniejącym funduszu wsparcia kredytobiorców powstanie subfundusz, na który będą składać się banki, raz na kwartał płacąc składkę w wysokości nie większej niż 0,5 proc. wartości swoich kredytów walutowych. Tak wpłacone pieniądze będą miały przeznaczyć na pomoc frankowiczom.

Ustawa o funduszu wsparcia kredytobiorców z 2015 roku zakłada, że kredytobiorcy - złotowi i walutowi - pozbawieni pracy i znajdujący się w trudnej sytuacji finansowej mieli przez 18 miesięcy otrzymywać pomoc do 1,5 tys. zł. Na fundusz wsparcia banki wyasygnowały 600 mln zł.

>>> Czytaj też: Car Mateusz Morawiecki. Cała gospodarka w ręce wicepremiera

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj