Autostrada A4 aż do Lwowa. Budować i finansować mają Polacy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
dzisiaj, 07:00
Autostrada A4 aż do Lwowa
Autostrada A4 aż do Lwowa/GDDKiA
Polacy mają „podarować” Ukraińcom autostradę do Lwowa. Budowę M10 (ok. 80 km) chce sfinansować polski rząd. W zamian będzie pobierał opłaty za przejazd. Co więcej, strona polska chce, by za inwestycję odpowiedzialne były rodzime firmy budowlane.

Polska zbuduje autostradę do Lwowa?

Polska chce włączyć się w odbudowę Ukrainy. Proces, za zgodą polityczną, koordynować będzie najprawdopodobniej Agencja Rozwoju Przemysłu. – Naszą wizją jest odbudowa Ukrainy poprzez stworzenie takiej infrastruktury logistycznej, która otworzy polskie firmy nie tylko na Wschód, ale i na cały Bliski Wschód. Planem ARP jest maksymalne spięcie tych projektów w tym kluczowym dla polskiej gospodarki obszarze – powiedział niedawno Bartłomiej Babuśka, prezes Agencji Rozwoju Przemysłu.

Spekuluje się, że umowa ramowa między Polską a Ukrainą zostanie podpisana podczas konferencji „Ukraine Recovery”, która odbędzie się 25–26 czerwca w Gdańsku. Jak przyznał Babuśka w rozmowie z PAP: „Załącznikiem numer jeden (tej umowy – red.) będzie lista projektów, jak ustaliliśmy ze stroną ukraińską, zaczynająca się od projektu budowy autostrady M10”.

Co wiemy o autostradzie M10?

Autostrada M10 (ok. 80 km długości) na Ukrainie ma być przedłużeniem A4, która kończy się na przejściu w Korczowej. Jak niedawno informowaliśmy, obecnie większość kierowców nie dojeżdża do tego miejsca – skręca na południe, w stronę przejścia granicznego w Medyce.

Powodem jest brak dobrej infrastruktury po stronie ukraińskiej. Na budowę autostrady strona polska naciskała przed Euro 2012. Wtedy Ukraina nie miała środków na budowę. Teraz mają się pojawić – inwestycję chce przeprowadzić Polska.

Jak pisze „Wyborcza”, inwestycja miałaby zostać zrealizowana w oparciu o polskie prawo. Polski rząd zapewniłby finansowanie, a następnie wyznaczył jednostkę, która czuwałaby nad całym procesem. W takim przypadku – według gazety – polskie firmy miałyby ułatwione zadanie.

Wybudowanie autostrady z Korczowej do Lwowa nie byłoby tylko „prezentem”. W zamian polska strona pobierałaby opłaty za przejazd przez wiele lat – podobnie jak obecnie wygląda to np. na A2 pod Poznaniem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj