Propagowanie faszyzmu lub innych totalitaryzmów jest nie tylko niezgodne z polskim prawem, jest przede wszystkim deptaniem pamięci naszych przodków i ich bohaterskiego wysiłku walki o Polskę sprawiedliwą i wolną od nienawiści - napisał na Twitterze premier Mateusz Morawiecki.

Premier podkreślił, że nie ma przyzwolenia na tego typu zachowania.

"Superwizjer" TVN24 ujawnił w sobotę wyniki swego dziennikarskiego śledztwa dotyczące działalności niektórych polskich środowisk narodowych. "+Ołtarzyk+ ku czci Adolfa Hitlera, płonąca swastyka, "Sieg Heil!". To dzieje się na spotkaniach polskich neonazistów. Dziennikarzom "Superwizjera" TVN udało się przeniknąć do tego środowiska. Na nagraniach ukrytą kamerą widać, jak ono funkcjonuje" - tak o materiale "Superwizjera" pisze na swych stronach internetowych TVN24.

"Propagowanie faszyzmu lub innych totalitaryzmów jest nie tylko niezgodne z polskim prawem. Jest przede wszystkim deptaniem pamięci naszych przodków i ich bohaterskiego wysiłku walki o Polskę sprawiedliwą i wolną od nienawiści. Nie ma przyzwolenia na tego typu zachowania i symbole" - napisał w niedzielę premier.

Szef MSWiA Joachim Brudziński poinformował w niedzielę, że rozmawiał z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą na temat "bulwersujących wydarzeń" opublikowanych w programie "Superwizjer" w TVN24.

"W związku z emisją reportażu Superwizjera, jutro (22 stycznia br.) minister Joachim Brudziński będzie na ten temat rozmawiał z nadinspektorem Jarosławem Szymczykiem, Komendantem Głównym Policji. Sprawa ta zostanie również omówiona z Bogdanem Święczkowskim, I Zastępcą Prokuratora Generalnego Prokuratorem Krajowym" - głosi komunikat Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, przekazany w niedzielę PAP.

Służby prasowe cytują też w oświadczeniu stanowisko szefa MSWiA, który zapewnia, że "w Polsce nie ma przyzwolenia na propagowanie faszystowskiego, komunistycznego lub innego totalitarnego ustroju państwa". "Nie ma również zgody na pojawianie się w przestrzeni publicznej symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej" - dodaje Brudziński.

Według ministra "polska Policja będzie podejmowała adekwatne - zgodnie ze swoimi kompetencjami - działania, wobec każdej osoby lub organizacji, która nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, czy rasowych". "Nie ma również przyzwolenia na agresywne zachowania i ataki na biura poselskie, powodowane różnicami w przekonaniach politycznych" - podkreśla szef MSWiA, którego słowa przytoczono w stanowisku Wydziału Prasowego MSWiA.

Oświadczenie MSWiA:

W związku z emisją reportażu Superwizjera, jutro (22 stycznia br.) minister Joachim Brudziński będzie na ten temat rozmawiał z nadinspektorem Jarosławem Szymczykiem, Komendantem Głównym Policji. Sprawa ta zostanie również omówiona z Bogdanem Święczkowskim, I Zastępcą Prokuratora Generalnego Prokuratorem Krajowym.

Szef MSWiA podkreślił, że w Polsce nie ma przyzwolenia na propagowanie faszystowskiego, komunistycznego lub innego totalitarnego ustroju państwa. Nie ma również zgody na pojawianie się w przestrzeni publicznej symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej. Polska Policja będzie podejmowała adekwatne - zgodnie ze swoimi kompetencjami - działania, wobec każdej osoby lub organizacji, która nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, czy rasowych. Nie ma również przyzwolenia na agresywne zachowania i ataki na biura poselskie, powodowane różnicami w przekonaniach politycznych.

Jest śledztwo ws. propagowania faszyzmu przez "Dumę i Nowoczesność"

Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro polecił w sobotę Prokuratorowi Regionalnemu w Katowicach wszczęcie śledztwa ws. publicznego propagowania faszyzmu lub innego ustroju totalitarnego i posiadania przedmiotów o takiej symbolice przez organizację „Duma i Nowoczesność” - podała Prokuratura Krajowa.

Dodano, że chodzi o czyn z art. 256 Kodeksu karnego.

Jak zapewnia w niedzielę PK, prokuratorzy przystąpili natychmiast do gromadzenia dowodów w tej sprawie i wykonywania czynności procesowych. "Decyzję o śledztwie Prokurator Generalny podjął bezpośrednio po emisji reportażu w programie „Superwizjer” na antenie telewizji TVN" - poinformowano.

"Po ataku hitlerowskich Niemiec w okupowanej Polsce wymordowano miliony ludzi, w tym trzy miliony Polaków. Jeśli więc ktoś czci odpowiedzialnego za to Adolfa Hitlera, który jest jednym z największych zbrodniarzy w dziejach, to zasługuje na bezwzględne potraktowanie. W takich sytuacjach prokuratura będzie zawsze stanowcza" - powiedział PAP Zbigniew Ziobro.

Przypomniano, że za propagowanie faszyzmu lub innego ustroju totalitarnego grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.

Jak dowiedziała się PAP, że postępowanie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Gliwicach.

Rzecznik prezydenta: powinniśmy potępiać organizacje odwołujące się i do nazizmu i do komunizmu

Wszyscy powinniśmy stać na gruncie konstytucji, potępiać i zwalczyć zarówno organizacje odwołujące się do nazizmu, jak i komunizmu, a więc potępiać tych, którzy przychodzą ze swastykami, jak i tych, którzy przychodzą z sierpem i młotem - powiedział rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński.

"Mam nadzieję, że wszyscy powinniśmy stać na gruncie konstytucji i potępiać i zwalczyć zarówno organizacje odwołujące się do nazizmu, i komunizmu, a więc potępiać tych, którzy przychodzą z flagami, ze swastykami, jak i tych, którzy przychodzą z czerwonymi flagami, z sierpem i młotem" - powiedział w niedzielę w TVN24 Łapiński.

Odniósł się w ten sposób do tego, że "Superwizjer" TVN24 ujawnił w sobotę wyniki swego dziennikarskiego śledztwa dotyczące działalności niektórych polskich środowisk narodowych, m.in. Stowarzyszenia "Duma i Nowoczesność".

Na nagraniach ukrytą kamerą są pokazane m.in. zorganizowane w maju 2017 r. w lesie nieopodal Wodzisławia Śląskiego "obchody" 128. urodzin Adolfa Hitlera. Materiał pokazuje m.in. rozwieszone na drzewach czerwone flagi ze swastykami i "ołtarzyk" ku czci Adolfa Hitlera z jego czarno-białą podobizną oraz wielką drewnianą swastyką nasączoną podpałką do grilla, która po zmroku zostaje podpalona. Widać też uczestników spotkania przebranych w mundury Wehrmachtu, wznoszenie toastów "za Adolfa Hitlera i naszą ojczyznę, ukochaną Polskę" i częstowanie tortem w kolorach flagi Trzeciej Rzeszy.

"My od wielu lat walczymy, często bezskutecznie, z kłamstwem o +polskich obozach koncentracyjnych+. Takie zachowania czy takie ruchy, czy takie w cudzysłowie imprezy też na arenie międzynarodowej Polsce nie będą służyć, bo znowu będą powielać jakieś kłamstwa o +Polsce nazistowskiej+ czy nazistach" - dodał Łapiński.

Rzecznik prezydenta podkreślił, że Polska była pierwszą ofiarą niemieckiego nazizmu. "I właśnie takie zachowania (jak pokazane w reportażu - PAP) niestety też wpisują się w kolejne kłamstwo o +polskich obozach+" - ocenił.

>>> Czytaj też: Czarnecki: Jeśli Róża Thun przeprosi Polaków, znajdę formułę, by jej zadośćuczynić