W rozmowie z telewizją Al-Arabijja Łukaszenka podkreślił, że jego zdaniem żaden z trwających konfliktów nie może zostać rozwiązany siłą.
– Jest wiele problemów, które należy rozwiązać. A te problemy można rozwiązać tylko przy stole negocjacyjnym. Nie ma militarnego rozwiązania żadnego z konfliktów. Nie ma militarnego rozwiązania ani w Ukrainie, ani na Bliskim Wschodzie – stwierdził białoruski dyktator.
Łukaszenka: Białoruś nie wejdzie do wojny w Ukrainie
Białoruski przywódca przekonywał, że Mińsk od początku wojny sprzeciwia się jej rozszerzeniu na terytorium Białorusi. Jak podkreślił, zaangażowanie się kraju w konflikt oznaczałoby poważne konsekwencje militarne i gospodarcze.
– Doskonale rozumiemy, że nasza kluczowa infrastruktura, produkcyjna i logistyczna, byłaby atakowana. Jak sami stwierdzili, mają już 500 takich celów na Białorusi – powiedział Łukaszenka.
Według niego wejście Białorusi do wojny mogłoby również znacząco wydłużyć linię frontu, co – jak ocenił Łukaszenka – utrudniłoby Rosji i Białorusi utrzymanie obrony.
Kto powstrzymał Putina pod Kijowem? Łukaszenka wskazał dwa kraje
W wywiadzie pojawił się również wątek pierwszych tygodni rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Władimir Putin miał – według relacji Łukaszenki – zdecydować się na ograniczenie działań wokół Kijowa ze względu na naciski Watykanu i Izraela.
– W miarę jak walki postępowały, nie tylko ja, ale cały świat rozumiał, że wojna szybko zakończy się zwycięstwem Rosji. Wynikało to przede wszystkim z faktu, że Rosjanie byli w Kijowie – stwierdził Łukaszenka.
– Ale potem niektórzy politycy i siły zbrojne zwrócili się do Putina z prośbą o zaprzestanie działań, wycofanie wojsk z Kijowa i zawarcie porozumienia pokojowego. Widząc tę sytuację, fakt, że wiele osób ginie i że wojna, szczerze mówiąc, nie przebiega zgodnie z planem, Putin zgodził się i wycofał swoje wysunięte jednostki z Kijowa – dodał.
Łukaszenka stwierdził, że na decyzje Kremla miały wpływać naciski zewnętrzne. – Po raz kolejny wiem, że te siły nas oszukały. To był Watykan. I, co zaskakujące, lobby żydowskie, Izrael. Oni, w imieniu Zełenskiego, oświadczyli: 'Dążymy do pokoju, zgadzamy się'. I tak samo postąpili inni – zaznaczył.
Łukaszenka o broni jądrowej. Apeluje o globalne rozbrojenie
Łukaszenka odniósł się do kwestii broni jądrowej, którą określił jako "drogę do zniszczenia". – Broń jest po to, żeby z niej strzelać. Dziś mówimy, że broń jądrowa działa odstraszająco. Ale dla krajów na całym świecie posiadanie broni jądrowej to droga donikąd. Prędzej czy później może wybuchnąć konflikt nuklearny i planeta zostanie zniszczona. Dlatego nie jestem zwolennikiem posiadania broni jądrowej przez państwa – stwierdził.
Białoruski przywódca dodał, że opowiada się za globalnym rozbrojeniem nuklearnym, które miałoby objąć wszystkie państwa dysponujące tego typu arsenałem, w tym Rosję, Stany Zjednoczone, Chiny, Izrael, Indie i Pakistan.
Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.
Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.
