Forsal logo

Katar reaguje na możliwe zmiany w cieśninie Ormuz. Chodzi o LNG

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 czerwca 2026, 10:45
Katar reaguje na możliwe zmiany w cieśninie Ormuz. Chodzi o LNG
Katar reaguje na możliwe zmiany w cieśninie Ormuz. Chodzi o LNG/shutterstock
Katar zaczął sprowadzać do swoich portów gazowce do przewozu skroplonego gazu ziemnego (LNG) w ramach przygotowań do zwiększenia eksportu tego surowca przed spodziewanym odblokowaniem cieśniny Ormuz - przekazała w środę agencja Bloomberga. Do kraju zmierzają co najmniej cztery puste statki.

Katar przygotowuje się na eksport LNG

Wszystkie ściągane do kraju gazowce zmierzają do Ras Laffan - serca globalnego eksportu LNG. Od wybuchu wojny między USA i Izraelem a Iranem pod koniec lutego do Kataru nie wróciła żadna z jego jednostek.

Decyzja ta zapadła na krótko przed planowanym sfinalizowaniem przez USA i Iran umowy o ponownym otwarciu Ormuzu w ramach wysiłków na rzecz zakończenia wojny. Wstępne porozumienie, które ma zostać podpisane w piątek w Szwajcarii, przewiduje, że Teheran zapewni swobodny ruch statków handlowych przez cieśninę, a USA zniosą blokadę irańskich portów.

Otwarcie cieśniny Ormuz złagodzić globalny kryzys podaży LNG

Powrót katarskiego LNG na światowe rynki może pomóc złagodzić globalny kryzys podaży. - Katar był w stanie wyeksportować kilka dostaw do odbiorców w Azji, maskując lokalizację tankowców, ale dostawy te są nadal znacznie niższe niż zwykle - przypomniała agencja.

Katar planuje szybko zwiększyć produkcję LNG po ponownym otwarciu cieśniny Ormuz.

QatarEnergy, operator krajowego terminalu skroplonego gazu ziemnego, poinformował odbiorców, że spodziewa się zwiększyć produkcję do około 50 proc. wydajności w miesiąc po przywróceniu bezpiecznego przepływu i do około 80 proc. w ciągu dwóch miesięcy - przekazał Bloomberg. Jednak przywrócenie pełnych zdolności zakładu będzie wymagało kilkuletnich napraw po irańskim ataku z marca br.

Rusza produkcja w kompleks Ras Laffan, który w zeszłym roku zaspokajał prawie jedną piątą globalnego zaopatrzenia

Katar zamknął największy na świecie terminal LNG w pierwszym tygodniu wojny po ataku Iranu, co spowodowało anulowanie zamówień i nadszarpnęło długoletnią reputację dostawcy. Kompleks Ras Laffan, który w zeszłym roku eksportował prawie jedną piątą globalnego zaopatrzenia, pozostawał w dużej mierze nieczynny przez ponad trzy miesiące.

Z danych firmy doradczej Institute for Energy Economics and Financial Analysis wynika, że Polska pokrywa ok. 20 proc. swojego zapotrzebowania na LNG dostawami z Kataru.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Tomasz Lipczyński

W mediach pracuje od ćwierćwiecza. Absolwent Politechniki Warszawskiej. Pierwsze kroki w zawodzie stawiał w Agencji Informacyjnej Boss. Później były dzienniki ekonomiczne, Nowa Europa, Prawo i Gospodarka i Puls Biznesu. Z Inforem związany od 2008 r. Redaktor i wydawca strony głównej redakcji Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl). Zajmuje się tematyką motoryzacji, transportu, budownictwa, surowców, makroekonomii, a także technologii, demografii, pracy oraz polityki i bezpieczeństwa.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZaskakujące nastroje konsumentów w Polsce. „Nie widzą” wzrostu cen i dobrze oceniają swoje finanse »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj