Forsal logo

Mostostal Warszawa idzie do sądu. Chodzi o zerwaną umowę na trasie Via Carpatia

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 czerwca 2026, 09:48
Mostostal Warszawa idzie do sądu. Chodzi o zerwaną umowę na trasie Via Carpatia
Mostostal Warszawa idzie do sądu. Chodzi o zerwaną umowę na trasie Via Carpatia/GDDKiA
Mostostal Warszawa wniósł pozew przeciwko Skarbowi Państwa – Generalnemu Dyrektorowi Dróg Krajowych i Autostrad, domagając się 152,5 mln zł wraz z odsetkami w związku z odstąpieniem od umowy na budowę odcinka drogi ekspresowej S19 Domaradz–Iskrzynia - poinformowała spółka we wtorkowym komunikacie.

Czego dotyczy spór?

Spór dotyczy kontraktu zawartego 7 listopada 2022 r. na zaprojektowanie i budowę około 12,5-kilometrowego odcinka trasy S19 między węzłami Domaradz i Iskrzynia. Mostostal Warszawa wskazuje, że odstąpił od umowy z przyczyn leżących po stronie zamawiającego.

Łączna wartość dochodzonych roszczeń wynosi 152,54 mln zł. Na kwotę tę składają się m.in. roszczenia o zapłatę ponad 77,8 mln zł, 30,4 mln zł, 11,2 mln zł oraz 33,2 mln zł wraz z odsetkami liczonymi od wskazanych przez spółkę terminów.

Jak podano, pozew ma również na celu utrzymanie w mocy zabezpieczeń udzielonych wcześniej przez sądy w Rzeszowie i Warszawie.

GDDKiA też ma roszczenia

Pod koniec maja tego roku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zażądała od Banku Intesa Sanpaolo wypłaty 30,45 mln zł z gwarancji zaliczki przekazanej spółce Mostostal Warszawa na budowę drogi S19 Domaradz–Iskrzynia. Wykonawca uważa roszczenie za bezpodstawne.

Żądanie zwrotu pieniędzy dotyczy kontraktu na zaprojektowanie i budowę drogi ekspresowej S19 na odcinku od węzła Domaradz do węzła Iskrzynia o długości około 12,5 kilometra.

Wcześniej, bo 21 maja tego Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad wystosował do Mostostalu Warszawa żądanie zapłaty kwoty 106,33 mln zł z tytułu gwarancji należytego wykonania tego samego odcinka drogi S19.

Obie strony odstąpiły od umowy z winy drugiego kontrahenta

Mostostal Warszawa ogłosił odstąpienie od umowy z winy inwestora (GDDKiA) 2 kwietnia 2026 roku, argumentując tę decyzję brakiem współdziałania ze strony GDDKiA. Firma wskazywała też na konieczność przeprojektowania obiektów inżynieryjnych ze względu na odmienne warunki gruntowe oraz decyzję Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, co miało zwiększyć koszty o około 550 mln złotych.

GDDKiA uznała to oświadczenie za bezskuteczne i 14 maja 2026 roku sama odstąpiła od kontraktu z winy wykonawcy, zarzucając mu porzucenie robót.

Pierwotny termin zakończenia inwestycji przypadał na 7 czerwca 2026 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Tomasz Lipczyński

W mediach pracuje od ćwierćwiecza. Absolwent Politechniki Warszawskiej. Pierwsze kroki w zawodzie stawiał w Agencji Informacyjnej Boss. Później były dzienniki ekonomiczne, Nowa Europa, Prawo i Gospodarka i Puls Biznesu. Z Inforem związany od 2008 r. Redaktor i wydawca strony głównej redakcji Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl). Zajmuje się tematyką motoryzacji, transportu, budownictwa, surowców, makroekonomii, a także technologii, demografii, pracy oraz polityki i bezpieczeństwa.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZaskakujące nastroje konsumentów w Polsce. „Nie widzą” wzrostu cen i dobrze oceniają swoje finanse »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj