Departament Stanu USA: Mamy dowody ws. ataku chemicznego w Syrii

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 kwietnia 2018, 22:34
Biały Dom
biały dom/ShutterStock
USA mają dowody ws. ataku chemicznego w Syrii, trwają jednak analizy mające ustalić, jaki rodzaj mieszanki środków chemicznych został użyty w Dumie we Wschodniej Gucie - poinformowała w piątek rzeczniczka Departament Stanu Heather Nauert.

Departament Stanu ma "bardzo wysoki stopień pewności", że sprawcą ataku był syryjski reżim - zapewniła Nauert.

Również rzeczniczka Białego Domu Sarah Sanders powiedziała, że USA dysponują dowodami obalającymi tezę Rosji, która oznajmiła, że atak chemiczny w Syrii to "ukartowana prowokacja".

"Nasze dane wywiadowcze mówią coś innego. Nie mogę powiedzieć nic ponadto" - dodała.

W piątek ponownie, w trybie pilnym, zebrała się Rada Bezpieczeństwa ONZ, w związku doniesieniami o użyciu broni chemicznej w Syrii.

>>> Czytaj też: USA, Wielka Brytania i Francja przeprowadziły naloty w Syrii. "Sojusznicy są przygotowani na długotrwałą operację"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj