„Sytuacja w Syrii faktycznie przeradza się w międzypaństwowy konflikt zbrojny, który grozi niekontrolowaną eskalacją, wykraczającą poza region” – czytamy w oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej MSZ.

„Wzywamy wszystkie strony do natychmiastowego zaprzestania stosowania siły wojskowej przeciwko innym państwom i poszukiwania sposobu uregulowania konfliktów przy stole negocjacyjnym z zastosowaniem środków pokojowych” – napisał resort spraw zagranicznych.

Według MSZ Białorusi zastosowanie zakazanych rodzajów broni masowego rażenia nie powinno pozostawać bez konsekwencji, jednak reakcja na nie powinna być oparta na „jednoznacznych i sprawdzonych faktach i podjęta bezwzględnie w zgodzie z normami prawa międzynarodowego”. „Żadne z tych kryteriów nie zostało spełnione przez tych, którzy dzisiaj dokonali ataków w Syrii” – głosi komunikat.

Białoruskie MSZ twierdzi również, że Organizacja ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) powinna mieć możliwość pilnego sprawdzenia informacji o zastosowaniu broni chemicznej w Syrii i poinformowania o wynikach Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Połączone siły lotnictwa amerykańskiego, brytyjskiego i francuskiego przeprowadziły nad ranem w sobotę serię nalotów w Syrii w ramach akcji odwetowej za użycie broni chemicznej podczas ataku 7 kwietnia w mieście Duma na wschód od Damaszku. O ten atak chemiczny kraje zachodnie oskarżają siły prezydenta Syrii Baszara el-Asada. Koalicja zbombardowała obiekty w Damaszku i na zachód od miasta Hims.

Z Mińska Justyna Prus

>>> Czytaj też: USA, Wielka Brytania i Francja przeprowadziły naloty w Syrii. "Sojusznicy są przygotowani na długotrwałą operację"