„Nie ma żadnych zmian w naszej polityce (wobec Rosji – PAP), nie ma ku temu żadnych przesłanek” - powiedział dziennikarzom minister Linkeviczius. Poinformował, że rozmowa dotyczyła współpracy „na poziomie praktycznym, na którym jest wiele do zrobienia”.

Według ministra podczas narady, w której uczestniczyli też ambasadorzy Litwy w Rosji i w innych krajach wschodnich, a także doradca prezydent do spraw zagranicznych Nerijus Aleksiejunas, nie poruszano kwestii ocieplenia stosunków w Rosją.

Linkeviczius zaznaczył, że Litwie zależy na lepszych i bardziej konstruktywnych stosunkach z Rosją, ale wskazał, że „ocieplać stosunki powinna ta strona, która je ochładza”.

„My nie okupowaliśmy Krymu, nie okupowaliśmy 20 proc. terytorium Gruzji, nie wtrącamy się do systemu politycznego innych państw bądź wyborów w tych państwach i nie sądzimy, że to my powinniśmy poprawiać stosunki” - powiedział Linkeviczius.

Na początku stycznia br. premier Litwy Saulius Skvernelis opowiedział się za wznowieniem współpracy z rządem Rosji. Prezydent Dalia Grybauskaite oświadczyła wówczas, że taka propozycja jest „nieodpowiedzialna”.

W poniedziałek przed rozpoczęciem narady premier Litwy oświadczył, że „w relacjach międzypaństwowych najważniejsze jest przestrzeganie podstawowych zasad: przede wszystkim praw człowieka i zobowiązań wynikających z prawa międzynarodowego”; podkreślił, że „pod tym względem jego stanowisko i stanowisko prezydent są zbieżne”.

Z Wilna Aleksandra Akińczo (PAP)