South Stream kontra Nabucco – gazowa rozgrywka

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 maja 2009, 07:58
Gazowa walka między Rosją a UE toczy się na kilku frontach. I chociaż wydaje się, że na razie Rosja zyskała w niej przewagę, jej zwycięstwo wcale nie jest przesądzone - pisze "Rzeczpospolita".

28 kwietnia Rosja odtrąbiła sukces, ogłaszając porozumienie z Bułgarią o jej udziale w gazociągu South Stream. Dzień później rosyjski wicepremier Igor Sieczyn przyznał, że wciąż nie ma porozumienia co do najważniejszej kwestii.

Tymczasem przewodniczący UE Czesi zamierzają „przejść od słów do czynów” i rozpoczynają prawdziwą batalię o kaspijski gaz dla konkurencyjnego rurociągu Nabucco. Polityczna walka na gazowym froncie się rozkręca.

Bułgaria wybrała South Stream i Europa może zapomnieć o omijającym Rosję Nabucco, który i tak istnieje na razie tylko w sferze werbalnej – taki komunikat wysłała Moskwa. Sofia zapowiada, że chce maksymalnej dywersyfikacji i chętnie będzie uczestniczyć w obu projektach.

Eksperci mają jednak wątpliwości. Jeśli South Stream powstanie wcześniej, budowanie Nabucco może już nie mieć ekonomicznego sensu.

Więcej w "Rzeczpospolitej".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj