Chojnacki: Buszowanie w zbożu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 października 2009, 03:00
Ireneusz Chojnacki
Ireneusz Chojnacki/DGP
Dobrym zwyczajem ministrów rządu premiera Donalda Tuska miało być umieszczanie pod nowymi regulacjami oceny skutków ich wprowadzenia dla obywateli. Zwykle te oceny są jednak strasznie ogólnikowe i tak jest w przypadku rozporządzenia, na podstawie którego zboża mają być uznane za odnawialne źródła energii.

Resort gospodarki, który nowe regulacje przygotowuje twierdzi, że wprowadzenie zbóż na rynek biomasy może spowodować obniżenie cen biomasy, co obniży cenę energii. I pędzi dalej nie podając żadnych konkretów twierdząc, że obniżenie cen energii powinno pozytywnie wpłynąć na wzrost konkurencyjności polskich firm na świecie.

Nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać. Wprowadzanie w taki sposób przepisów, które zdaniem ekspertów promują tylko mało efektywne energetycznie wykorzystanie biomasy, a mogą oznaczać też wzrost cen zbóż jest nie do przyjęcia. Ministerstwo powinno co najmniej oszacować jaki wpływ na ceny energii i żywności może mieć dopuszczenie spalania zbóż. Poprzestając na ogólnikowych stwierdzeniach, jest absolutnie niewiarygodny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj