Tylko 8 proc. kredytów jest spłacanych z opóźnieniem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 października 2009, 16:54
7-8 proc. kredytów detalicznych jest regulowanych z opóźnieniem. Jednak nawet gdyby połowa z nich w ogóle nie została spłacona, nie zagroziłoby to funkcjonowaniu banków - ocenił główny ekonomista Biura Informacji Kredytowej Andrzej Topiński podczas środowej konferencji prasowej związanej z IV Kongresem Ryzyka Bankowego.

Wyjaśnił, że chodzi o drobne kredyty ratalne i gotówkowe, udzielane głównie w szczycie koniunktury, czyli latem ubiegłego roku. Dodał, że jeżeli okazałoby się, iż połowa z tych kredytów rzeczywiście nie zostałaby spłacona, to skala strat na portfelu kredytowym mogłaby wynieść prawdopodobnie nie więcej niż 4-5 proc. "Marże są tak wysokie, że (...) z całą pewnością nie zagrozi to funkcjonowaniu banków" - powiedział Topiński. Według niego, jakość portfela kredytów detalicznych, jak na warunki kryzysu, nie jest zła. Topiński zwrócił uwagę, że nastąpiło "lekkie pogorszenie", ale dzięki relatywnie dobrej sytuacji na rynku pracy nie jest ono poważne. "Gdyby bezrobocie podskoczyło do 16-17 proc., co jest możliwe, tak dobrze by nie było" - zaznaczył Topiński.

Obecny na konferencji prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz powiedział, że lata 2009-2010 mogą być przełomowe dla polskiej gospodarki jeśli chodzi o zarządzanie ryzykiem. "Wszystkie instytucje finansowe mają ogromne, zintegrowane zasoby informacyjne, które mogą być z sukcesem używane do zarządzania ryzykiem" - wyjaśnił. Według niego uchroniły one banki przed "nieszczęściami". Pietraszkiewicz zaznaczył jednak, że przedsiębiorcy polscy są opóźnieni w dziedzinie zarządzania ryzykiem w działalności gospodarczej. Zamiast oceniać ryzyko, rozbudowują działy windykacyjne. Tymczasem kilka etatów w pionie zarządzania ryzykiem może uchronić przed koniecznością późniejszej windykacji dziesiątków tysięcy złotych.

Według prezesa ZBP wiedza zgromadzona w publicznych zasobach informacji powinna być dostępna dla firm. Wskazał na potrzebę umożliwienia elektronicznego dostępu do KRS, PESEL, ksiąg wieczystych, bazy zawierającej dane o opóźnieniach w regulowaniu zobowiązań podatkowych czy ZUS. "To jest niezbędne, jeśli mamy lepiej zarządzać ryzykiem w gospodarce. Jeśli mamy przeciwdziałać nadmiernemu zadłużeniu, to musimy mieć dostęp do tej informacji" - powiedział. Dodał, że zmiany mogłyby przyczynić się nie tylko do wzrostu zaufania miedzy firmami, ale także do zmniejszenia strat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj