Rosja znów obawia się o ukraińskie płatności za gaz

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
26 grudnia 2009, 09:24
Pawlak twierdzi, że otrzymał zmanipulowane dane z zawyżonymi cenami gazu
Rosja znów obawia się o ukraińskie płatności za gaz/DGP
Rosja zrezygnowała w piątek z eksportowania w styczniu ropy przez porty ukraińskie i wyraziła obawy, czy Ukraina bez problemów zapłaci za dostarczony jej gaz ziemny. 

Według Reutera taka sytuacja sygnalizuje możliwość powtórzenia się noworocznych sporów cenowych między Moskwą i Kijowem, zakłócających dostawy gazu do państw Unii Europejskiej. Analitycy uważają jednak za mało prawdopodobne, by Rosja wzmogła obecnie naciski na Ukrainę, bowem pogarszałoby to szanse prorosyjskich kandydatów w styczniowych ukraińskich wyborach prezydenckich.

>>> Czytaj też: Babuszka z zębami szczupaka - czyli negocjacje po rosyjsku

W bieżącym roku Ukraina sumiennie regulowała swe należności za gaz, ale oczekuje się, że z powodu niskich temperatur rachunek za grudzień, który ma być wystawiony przed 11 stycznia, sięgnie miliarda dolarów - w porównaniu z 770 mln za grudzień.

>>> Czytaj też: Rośnie zamieszanie wokół ceny jamalskiego gazu

Jednak mimo spodziewanego w związku z chłodną pogodą wzrostu zapotrzebowania rosyjski monopolista gazowy Gazprom poinformował w piątek, że w ostatnich dniach Ukraina zmniejszyła pobór gazu. "Sytuację w dziedzinie płatności za dostawy rosyjskiego gazu ziemnego w grudniu oceniamy jako bardzo alarmującą. W połowie grudnia wystąpił trend redukcji poboru gazu, co potwierdza, iż Ukraina stoi w obliczu poważnych trudności jeśli chodzi o (przyszłe) płatności za gaz" - oświadczył w rosyjskiej telewizji państwowej prezes Gazpromu Aleksiej Miller.

>>> Czytaj też: PGNiG: magazyny gazu wypełnione w 80 proc.

Przedstawiciele kół handlowych poinformowali w piątek Reutera, że zarządzająca rosyjskimi rurociągami naftowymi monopolistyczna spółka Transneft zawadomiła ich o rezygnacji z planowanego eksportowania ropy przez ukraiński port Jużnyj nad Morzem Czarnym. Transneft nie podał żadnego uzasadnienia swej decyzji. "Wszystkie kwoty anulowano. Nie będzie żadnych dostaw w styczniu (z Jużnego)" - powiedział jeden z handlowców, który zastrzegł sobie anonimowość. "W poniedziałek stanie się jasne, jakie opcje zostaną zaproponowane (przez Transneft)" - poinformował inny rozmówca Reutera.

>>> Czytaj też: PGNiG sabotuje kontrakt gazowy z Rosją?

Spółki naftowe będą musiały przetransportować przeznaczoną pierwotnie dla Jużnego ilość około pół miliona ton ropy przez inne porty - jak należące do Rosji Noworosyjsk nad Morzem Czarnym lub Primorsk nad Bałtykiem. Kłopoty te dotyczą między innymi firm Rosneft, TNK-BP i Tatneft. Spółce Morgan Stanley sprzedano już ładunek ropy, który miał dotrzeć do Jużnego w dniach od 8 do 12 stycznia, a jego przekierowanie spowoduje poważne problemy logistyczne - twierdzą handlowcy.

Jużnyj jest jedynym obecnie ukraińskim portem, przez który Rosja eksportuje ropę do państw zachodnich - po tym, gdy na początku bieżącego roku przestała wysyłać ten surowiec przez Odessę. W roku 2008 przez oba te porty przeszło ponad 15 mln rosyjskiej ropy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj