Wskaźnik PMI idzie na pogodę

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 stycznia 2010, 14:16
Roman Przasnyski, Główny Analityk Gold Finance
Roman Przasnyski, Główny Analityk Gold Finance/Inne
Wskaźnik aktywności gospodarczej polskiego sektora przemysłowego PMI, wyliczany przez firmę Markit we współpracy z HSBC, wyniósł w grudniu 52,4 punktu. W poprzednim miesiącu miał identyczną wartość. Listopadowy wzrost, największy od marca ubiegłego roku, pokazał, że nasza gospodarka jest na dobrej drodze do przyspieszenia rozwoju. Obecna wartość PMI te nadzieje potwierdza. Przekroczenie przez wskaźnik poziomu 50 punktów świadczy, że warunki działania w polskim przemyśle poprawiają się.

>>> Czytaj też: "Wskaźnik PMI Polski nie zmienił się i wyniósł 52,4 pkt w grudniu"

Listopadowy odczyt PMI przyniósł pierwszy wyraźny powiew optymizmu w polskim przemyśle. Po trwającym półtora roku okresie pogarszania się warunków prowadzenia działalności gospodarczej, negatywne tendencje zostały ostatecznie przełamane. Grudniowy odczyt potwierdza, że poprawa ma charakter trwały.

Wskaźnik nowych zamówień pozostał na podobnie wysokim poziomie, jak w listopadzie, jednak przedsiębiorcy sygnalizują pojawianie się nowych klientów oraz odbudowywanie zapasów magazynowych. Tempo wzrostu produkcji nieco osłabło w porównaniu do listopada, choć wciąż utrzymuje się na wysokim poziomie. To drugi pod względem wielkości odczyt w ciągu ostatnich 21 miesięcy. Dobrze rokuje grudniowy wzrost zamówień eksportowych, które zwiększają się już czwarty raz w ciągu ostatnich pięciu miesięcy. Ich poziom był najwyższy od marca 2007 r.

Najbardziej optymistyczną informacją płynącą z grudniowych badań są sygnały poprawy na rynku pracy. Przedsiębiorcy po raz pierwszy od kwietnia 2008 r. zwiększyli zatrudnienie. Jeśli ta tendencja zostanie utrzymana w kolejnych miesiącach, możemy zobaczyć zahamowanie wzrostu wskaźników bezrobocia, a nawet ich stopniową poprawę. Byłby to kolejny „twardy” dowód wychodzenia naszej gospodarki ze spowolnienia i bardzo pozytywny znak dla popytu.

Firmy w dalszym ciągu odczuwają zwiększoną presję inflacyjną. Wzrost kosztów produkcji wiązał się głównie ze zwyżkami cen metali, drewna, papieru oraz artykułów spożywczych i był najwyższy od prawie półtora roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Gold Finance
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj