czytaj e-DGP

Forsal.pl - portal finansowy

Financial Times po polsku
statystyki

2010-01-25 14:49 , ostatnia aktualizacja: 2010-01-25 14:54

Bułgaria chce szybkiego przyjęcia euro, Rumunia czeka

Bułgaria i Rumunia, dwaj najbiedniejsi i najmłodsi stażem członkowie UE w drodze do euro, różnią dziś niemal pod każdym względem. Bułgarzy są dziś obok Estończyków najbardziej zdeterminowanym pretendentem do szybkiego wstąpienia do strefy euro. Akcesja Rumunii odsuwa się za to w bliżej nieokreśloną przyszłość.

Kilka dni temu premier Bułgarii Bojko Borysow oświadczył, że z końcem stycznia jego kraj złoży oficjalny wniosek o przyjęcie do ERM2. − W czasie kryzysu udowodniliśmy, że z naszymi finansami wszystko jest w porządku. Szybka akcesja to jest teraz priorytet mojego rządu – powiedział były burmistrz Sofii, a wcześniej ochroniarz i karateka, który rządzi Bułgarią od czasu wyborczego triumfu jego partii GERB w lipcowych wyborach parlamentarnych. Wymienił też 2013 rok jako realną, jego zdaniem, datę wstąpienia do strefy euro.

Bułgaria – najbiedniejszy kraj UE – swoje nadzieję na szybkie dołączenie do obszaru wspólnej waluty buduje przede wszystkim na tym, że radzi sobie z kryzysem gospodarczym nadspodziewanie dobrze. Rząd Borysowa szczyci się na przykład tym, że w 2010 roku Bułgaria będzie jedynym krajem wspólnoty, który może się pochwalić prawie zbilansowanym budżetem. Deficyt wyniesie zaledwie 0,8 proc PKB, co w porównaniu z 13 proc. Greków budzić może uznanie. Przy ograniczaniu wydatków rząd Borysowa rzeczywiście wykazał żelazną konsekwencję: zredukował wydatki rządowe o 15 proc., podniósł podatki (m.in. na papierosy) i zamroził pensje budżetówki, nie tracąc przy tym zaufania społecznego. Sofia podkreśla również, że w przeciwieństwie do sąsiedniej Rumunii czy nieodległych Węgier Bułgaria przetrwała kryzys bez uciekania się do pomocy z Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Tuż po deklaracji Borysowa wpływowy dziennik finansowy The Wall Street Journal napisał nawet, że na drodze do euro Bułgaria wyprzedzi dotychczasowych prymusów i bardziej naturalnych kandydatów, Polskę czy Czechy, gdzie „elity polityczne nabrały w czasie kryzysu dystansu wobec projektu szybkiego przystąpienia do obszaru wspólnej waluty”.

Dlaczego Bułgarzy są gotowi do tak ogromnych poświęceń i zaciśnięcia pasa, byleby tylko zostać dopuszczonym do euro? Są dwa podstawowe powody.
Po pierwsze, Sofia liczy, że przyjęcie wspólnej waluty zwiększy zaufanie sektora finansowego do kraju, który od momentu wejścia do UE uchodzi za biednego, zacofanego i skorumpowanego marudera eurointegracji. Ostry kurs na euro już przyniósł pierwsze efekty. 

Agencje oceniające wiarygodność ekonomiczną dwukrotnie w ostatnich miesiącach podniosły rating Bułgarów, którzy ze swoim BBB- wyprzedzili np. Rumunów i dorównali Łotyszom, depcząc po piętach Węgrom (BBB).

Jest jeszcze drugi powód. Bułgaria chce do euro z powodu cięgle żywej traumy hiperinflacji, która uderzyła w kraj w drugiej połowie lat 90. By ją pokonać, lokalną walutę lewa powiązano wówczas z marką niemiecką, co automatycznie przeniesione zostało na euro i obowiązuje do dziś.

W porównaniu z Bułgarią Rumunia wydaje się dziś dużo dalej od strefy euro niż jej sąsiad. W najnowszym raporcie opublikowanym przez rząd w Bukareszcie 31 grudnia czytamy, że wstąpienie do obszaru wspólnej waluty nastąpić może najwcześniej w 2015 roku. Na razie lej nie jest też częścią mechanizmu ERM2, a władze nie sygnalizują konkretnie, by miało się to w najbliższym czasie zmienić. Ostatnia jak na razie konkretna deklaracja na ten temat padła w listopadzie z ust wiceszefowej bukaresztańskiego banku centralnego, która powiedziała, że wniosek o członkostwo w ERM2 pojawi się najwcześniej za dwa lata. Nie jest tajemnicą, że szanse na przystąpienie Rumunów do euro mocno zmalały po tym, jak kraj wystąpił o pożyczkę ratunkową z Międzynarodowego Funduszu Walutowego. To efekt mocnego ciosu, jakim był dla prężnie rozwijającej się w ostatnich latach rumuńskiej gospodarki wybuch kryzysu. W 2009 rumuński PKB skurczył się o 4 proc., a deficyt budżetowy wyniósł prawie 8 proc.

Sytuacji nie ułatwiał też polityczny paraliż, jaki targał krajem w ostatnich miesiącach 2009 roku, gdy upadł rząd premiera Emila Boca, któremu dopiero w grudniu udało się odbudować swoją większość w parlamencie. − Rumunia ma jeszcze wiele pracy przed sobą – oceniał w 2007 roku szanse Bukaresztu szef Europejskiego Banku Centralnego Jean Claude Trichet

Wygląda na to, że od tamtej pory niewiele się zmieniło.


Podobne tematy:

Najnowsze komentarze:

TANIE kredyty mieszkaniowe
BEZPŁATNE porównanie. SPRAWDŹ!
Oszczędzaj na lokacie 8,5%
Sprawdź!
Kredyty dla firm
Porównaj i wybierz najlepszy!
Konto bez ukrytych opłat
i Premia do 300 zł.Sprawdź teraz!.
Forsal.pl - Giełda, Waluty, Finanse na Facebooku

Najnowsze

Komisarz UE: gaz ziemny pozostanie kluczowym paliwem w bilansie UE

energetykasurowceUnia Europejska

Komisarz UE: gaz ziemny pozostanie kluczowym paliwem w bilansie UE

2012-05-24 14:04

KE spodziewa się, że gaz ziemny pozostanie kluczowym elementem w bilansie energetycznym UE - ocenił w czwartek w Krakowie unijny komisarz ds. energii Guenther Oettinger. Według niego niezbędne inwestycje w infrastrukturę gazową szacowane są na co najmniej 70 mld euro.»

Wierzbicki: Nastroje menedżerów w Europie coraz gorsze

walutykomentarz

Wierzbicki: Nastroje menedżerów w Europie coraz gorsze

2012-05-24 13:59

Wskaźniki wyprzedzające wskazują, że gospodarka Starego Kontynentu nadal będzie hamować. Państwa strefy euro nie były w stanie porozumieć się w środę w sprawie euroobligacji i pakietu fiskalnego. Od wczoraj złoty umocnił się o 9 groszy do euro. »

Podsumowanie tygodnia - rynek Catalyst

obligacjeCatalyst

Podsumowanie tygodnia - rynek Catalyst

2012-05-24 13:56

Na dzień 22.05.2012 wartość instrumentów dłużnych notowanych na rynku Catalyst wyniosła 548,24 mld zł. Na wartość tę składały się głównie obligacje skarbowe – 509,68 mld zł, co stanowiło blisko 93% rynku, oraz obligacje korporacyjne o wartości 36,34 mld zł (wzrost o ponad 52% w porównaniu z rokiem poprzednim). »

PE bierze Polskę w obronę. Decyzja Szwajcarii "dyskryminująca i bezprawna"

prawoUnia Europejska

PE bierze Polskę w obronę. Decyzja Szwajcarii "dyskryminująca i bezprawna"

2012-05-24 13:54

Jako "dyskryminującą i bezprawną" określił w czwartek Parlament Europejski decyzję Szwajcarii o przywróceniu tymczasowo kwot dla pracowników z ośmiu nowych państw członkowskich UE, w tym Polski. W rezolucji PE wezwał władze szwajcarskie do zmiany tej decyzji.»

W Atenach żyje około 13 tys. bezdomnych

Unia Europejskaeurokryzys gospodarczy

W Atenach żyje około 13 tys. bezdomnych

2012-05-24 13:45

W Atenach żyje około 13 tys. bezdomnych, w tym 1,5 tys. na ulicach, a 11,5 tys. w squatach, czyli opuszczonych budynkach - wynika z danych organizacji pozarządowej Praksis, które opublikowano w czwartek w dzienniku "Kathimerini".»

Hausner z RPP: Potencjalne tempo wzrostu PKB to 4,5 proc.

PKBmakroekonomia

Hausner z RPP: Potencjalne tempo wzrostu PKB to 4,5 proc.

2012-05-24 13:41

Spowolnienie wzrostu PKB Polski w tym roku nie będzie głębokie, uważa członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Jerzy Hausner. Jednak będzie ono niższe od tempa potencjalnego, które członek RPP ocenia na ok. 4,5 proc. »

Branża rafineryjna w kryzysie

surowceprzemysł

Branża rafineryjna w kryzysie

2012-05-24 13:40

W czwartek z listy firm notowanych na szwajcarskiej giełdzie zniknął koncern Petroplus, który jeszcze dwa lata temu należał do największych w europejskiej branży rafineryjnej.»

Hausner z RPP: Do kolejnych podwyżek stóp proc. potrzebne dodatkowe argumenty

inflacjastopy procentowemakroekonomia

Hausner z RPP: Do kolejnych podwyżek stóp proc. potrzebne dodatkowe argumenty

2012-05-24 13:34

Rada Polityki Pieniężnej (RPP) będzie rozważać kolejną podwyżkę stóp procentowych, jeżeli pojawią się dodatkowe argumenty, chociaż nie należy podejmować decyzji w polityce pieniężnej na podstawie jednorazowych danych, uważa członek RPP Jerzy Hausner. »

Węgierski parlament złagodził ustawę medialną

Unia Europejskapolityka i gospodarkamediaprawo

Węgierski parlament złagodził ustawę medialną

2012-05-24 13:29

Węgierski parlament znowelizował w czwartek ustawę medialną, zwalniając dziennikarzy z ciążącego na nich dotychczas obowiązku ujawniania źródeł swoich informacji.»

Klaus: Czesi i Słowacy to eksperci od spraw likwidacji unii walutowych

eurokryzys gospodarczyUnia Europejska

Klaus: Czesi i Słowacy to eksperci od spraw likwidacji unii walutowych

2012-05-24 13:26

Prezydent Czech Vaclav Klaus uznał, że Unię Europejską trawi głęboki kryzys systemowy i niewygodna unia walutowa, w związku z czym przedstawił osiem pomysłów na jej uzdrowienie.»



EUR/PLN4.3471minus-0.0281 PLN
USD/PLN3.4607minus-0.0165 PLN
CHF/PLN3.6196minus-0.0232 PLN
GBP/PLN5.4258minus-0.0311 PLN
WIG36786.94minus-0.40 %
WIG202033.43minus-0.23 %
mWIG402253.36minus-0.65 %
sWIG809042.81minus-0.38 %
 
Złoto1631,22minus-0.74 %
Gaz ziemny4,060.00 %
Ropa114,910.00 %
Pallad786,50.00 %
Platyna1865,50.00 %
Srebro31,16minus-1.67 %
 

Newsletter

Czytaj najnowsze wiadomości gospodarcze i finansowe z renomowanych źródeł! Zapisz się na bezpłatny newsletter Forsal.pl

Najczęściej wyszukiwane