Początek roku to dramatyczny spadek rejestracji samochodów. Z ostatnich danych Centralnej Ewidencji Kierowców i Pojazdów wynika, że w styczniu zarejestrowano w naszym kraju zaledwie 23 tys. samochodów – o 35 proc. mniej niż rok temu.

Byłoby jeszcze gorzej, gdyby nie firmy. Klienci indywidualni zarejestrowali w styczniu aż o 35 proc. mniej samochodów niż przed rokiem. W przypadku firm spadek był znacznie mniejszy, bo tylko 13-proc.

Wielkie kontrakty

Branża motoryzacyjna spodziewa się, że najpóźniej w połowie tego roku firmy rozwiążą worki z kontraktami. Dlaczego? Artur Kseniak, szef zespołu produktów FSL w Masterlease, wymienia dwa powody: ostatecznie wyjaśnią się zasady odliczania VAT od aut z kratką, dojdzie też najprawdopodobniej do wzrostu cen paliwa, co zachęci firmy do wymiany aut na bardziej ekonomiczne.

Jak ustalił DGP, do wymiany floty szykują się: TP, PZU, PKN Orlen, KGHM, PGNiG oraz prawdopodobnie Pepsi, Coca-Cola i Poczta Polska. Firmy na razie jednak nie potwierdzają tych informacji.

– Liczymy na firmy budowlane, które mocno się rozwijają – mówi Artur Kseniak, szef zespołu produktów FSL w Masterlease.

To oznaczałoby jednorazowe zamówienia rzędu 100–300 samochodów. Dodatkowe kontrakty pojawią się też ze strony branży farmaceutycznej i FMCG oraz tych firm, które w zeszłym roku przełożyły decyzję o wymianie floty. Część aut jest już mocno wyeksploatowana i ich użytkowanie będzie coraz droższe.

– Największe wymiany przewidujemy w branżach, które opierają się na sprzedaży i serwisie. Dotyczy to z pewnością handlu, FMCG oraz farmacji – mówi Ireneusz Tymiński, menedżer KBC Autolease Polska.

W najbliższych miesiącach spodziewa się również wzrostu popytu w sektorze finansowym, informatycznym oraz telekomunikacyjnym.

– Wiele firm z branży energetycznej oraz sektora publicznego użytkuje duże floty starszych samochodów. Są one atrakcyjnym klientem producentów samochodów – mówi Ireneusz Tymiński.

Stopniowo stają się również znaczącym klientem firm leasingowych, szczególnie tam, gdzie potrzeba krótkoterminowych oszczędności. Rozwiązaniem w takiej sytuacji jest usługa full service leasing, która pozwala rozłożyć w czasie zarówno finansowanie auta, jak i jego ubezpieczenie oraz serwis.

Dominacja pośredników

Jak zauważa Andrzej Halarewicz, szef polskiego oddziału Jato Dynamics, firmy monitorującej rynek motoryzacyjny, walka importerów i dealerów o kontrakty coraz częściej w przypadku sprzedaży flotowej ogranicza się właśnie do współpracy z pośrednikami, którzy oferują długoterminowy wynajem flot. Obecnie tylko co trzecia transakcja z przedsiębiorstwem realizowana jest bezpośrednio przez importera lub dealera, a większość kontraktów realizowana jest przez firmy długoterminowego wynajmu samochodów lub leasingowe.

Z najnowszego raportu Instytutu Badań i Rozwiązań B2B Keralla Research wynika, że pod koniec 2009 roku w outsourcowanych flotach służbowych jeździło 130,5 tys. aut, a z full service leasingu i usług pokrewnych korzystało w Polsce niemal 14 tys. firm.

Jak podkreślają twórcy raportu, sytuacja branży CFM była na tle innych segmentów niemal fantastyczna. Gdy rynek leasingu zmniejszył się w ubiegłym roku o ponad 30 proc., ten segment urósł o 5,3 proc.

Rynek pójdzie w górę

Według Artura Kseniaka, ten rok będzie równie dobry dla branży CFM jak 2009 r. W I połowie tego roku spodziewa się wzrostu sprzedaży rzędu 5–6 proc., ale w kolejnych kwartałach są spore szanse, że popyt będzie jeszcze większy. Eksperci z KBC Autolease Polska stawiają nawet na dwucyfrowy wzrost rynku CFM rzędu 10–15 proc. W 2009 roku sporo firm zarówno polskich, jak i zachodnich, wdrożyło działania zmierzające do ograniczenia stałych kosztów.

– Część firm wstrzymała wymianę obecnej floty i odczuwa już wysokie koszty eksploatacji, jakie pojawiają się przy dużych przebiegach oraz po trzecim, czwartym roku użytkowania – mówi Ireneusz Tymiński.