czytaj e-DGP

Forsal.pl - portal finansowy

Financial Times po polsku
statystyki

2010-03-18 18:06

Nieruchomości komercyjne to drugi po bezrobociu największy problem USA

Drapacze chmur, wielkie centra handlowe i hotele kilkanaście miesięcy temu były jednym z filarów potęgi amerykańskiej gospodarki. Teraz nieruchomości komercyjne to drugi po bezrobociu najpoważniejszy problem USA.

Drapacze chmur, wielkie centra handlowe i hotele kilkanaście miesięcy temu były jednym z filarów potęgi amerykańskiej gospodarki. Teraz nieruchomości komercyjne to drugi po bezrobociu najpoważniejszy problem USA, Fot. Trevor Collens

Drapacze chmur, wielkie centra handlowe i hotele kilkanaście miesięcy temu były jednym z filarów potęgi amerykańskiej gospodarki. Teraz nieruchomości komercyjne to drugi po bezrobociu najpoważniejszy problem USA, Fot. Trevor Collens

Fot. PAP

Łukasz Wróbel

Łukasz Wróbel

Fot. Forsal.pl

  • Podobne

O zbliżających się kłopotach na amerykańskim rynku nieruchomości komercyjnych pierwszy raz pisałem w listopadzie 2009 roku. W tym tekście nie chcę powtarzać podnoszonych wówczas argumentów (większość z nich nie straciła na aktualności). Chciałbym raczej przybliżyć zjawisko na konkretnych przykładach i najświeższych danych, o których coraz częściej można przeczytać w zagranicznych mediach. Problemy, z którymi borykają się właściciele biurowców, hoteli czy supermarketów, do złudzenia przypominają te związane z kredytami subprime: na ulicach największych metropolii jak grzyby po deszczu pojawiają się tablice „do wynajęcia”, przestrzenie sklepowe w najatrakcyjniejszych lokalizacjach co kilkanaście tygodni zmieniają najemców, na przedmieściach pustkami świecą powierzchnie magazynowe i hipermarkety, opuszczone przez firmy, które w ostatnich miesiącach wypadły z rynku.

Władze świadome zagrożeń

O tym, jak wielkie znaczenie dla największej gospodarki świata mają nieruchomości komercyjne, może świadczyć fakt, że Fed w ostatnim komentarzu do decyzji o stopach procentowych uznał ten problem za najważniejszą obok wysokiego bezrobocia przeszkodę w trwałym ożywieniu koniunktury. Z informacji instytucji powołanej w ramach Departamentu Skarbu do nadzorowania specjalnych rządowych programów pomocowych (Congressional Oversight Panel) wynika, że wysoką koncentrację ryzyka powiązanego z nieruchomościami komercyjnymi na początku 2010 roku posiadało ok. 3000 amerykańskich banków. Banki te wykorzystują niedawne sprzyjające zmiany w rachunkowości i przedłużają umowy kredytowe licząc, że „coś się ruszy w interesie” i nie będą musiały ujawnić udzielonych pożyczek jako nieściągalne. Regulatorzy są więc świadomi zagrożenia, ale biorąc pod uwagę fakt, że na liście zagrożonych banków sporządzanej co kwartał przez FDIC, znajduje się obecnie ok. 700 banków, skala zjawiska może być mocno niedoszacowana.

Ukryte straty

W IV kwartale 2009 roku odpisy z tytułu złych kredytów w całym amerykańskim sektorze bankowym wyniosły 59 mld USD (wzrost o 48 proc. r/r). W przeważającej części były to jednak kredyty udzielone gospodarstwom domowym. Firma Audit Integrity szacuje, że przeciętnie na każdego dolara straconego na złych kredytach i ujawnionego w najświeższych bilansach, banki posiadają 3-4 dolary faktycznie poniesionych, lecz ukrytych strat związanych z kredytowaniem nieruchomości komercyjnych.

Kredyty udzielone na zakup nieruchomości komercyjnych w USA o wartości 1,4 biliona USD staną się wymagalne na przestrzeni najbliższych czterech lat. Na skutek gwałtownego spadku cen oraz odsetka wynajętych powierzchni (generujących dodatnie przepływy pieniężne), ok. połowa kredytów jest zagrożona. To dlatego, że firmy, które pożyczyły od banku pieniądze, mają do spłaty znacznie wyższe kwoty niż mogłyby uzyskać sprzedając po rynkowych cenach biurowce, magazyny czy hotele. Z reguły tymi dłużnikami są specjalne fundusze typu private equity, które w okresie boomu na amerykańskim rynku nieruchomości w latach 2004-2007 pozyskały z funduszy emerytalnych kapitał, który posłużył jako wkład własny na zakup nieruchomości o komercyjnym przeznaczeniu. Banki łatwo kredytowały projekty w oparciu o założenia, które wówczas nie wyglądały na skrajnie optymistyczne: czynsze będą systematycznie rosnąć, firmy będą konkurować o atrakcyjne lokalizacje, a jednocześnie wartość nieruchomości pójdzie w górę.

Drapacz chmur za 50 mln USD

Zjawisko to mogę zobrazować na konkretnym przykładzie transakcji z nowojorskiego Manhattanu, która nie poszła po myśli banku i kredytobiorcy. World Wide Plaza jest drapaczem chmur o powierzchni ok. 150 tys. m2 zlokalizowanym kilka przecznic od Broadway'u i Central Parku. W 2007 roku został sprzedany w pakiecie z sześcioma podobnymi budynkami za łączną cenę 7 mld USD (cenę World Wide Plaza oszacowano na 1,7 mld USD). Teraz dochodzimy do sedna problemów: podmiot kupujący te nieruchomości dysponował wkładem własnym rzędu 50 mln USD, czyli 0,7 proc. wartości transakcji. Resztę środków wyłożył bank. Pierwszy kredyt właścicielowi udało się zrefinansować kolejnym, ale kiedy ten stał się wymagalny jesienią 2009 roku, nieruchomość wystawiono na sprzedaż. Cena uzyskana za World Wide Plaza w 2009 roku to ok. 600 mln USD. W ciągu niespełna dwóch lat nieruchomość w samym sercu Nowego Yorku potaniała o dwie trzecie. Dzisiaj połowa z powierzchni biurowych w tym budynku czeka na najemców, którzy nie mogą narzekać na niedostępność ciekawych lokalizacji. To oczywiście jeden z bardziej jaskrawych przykładów przemawiających do wyobraźni inwestorów skoncentrowanych najczęściej na „dużym obrazku”.

Z najnowszego raportu agencji ratingowej Moody's wynika, że odsetek zagrożonych kredytów udzielonych na zakup nieruchomości komercyjnych w lutym 2010 roku wyniósł 5,7 proc. Rok temu było to zaledwie 1,3 proc. Ta sama agencja szacuje, że cztery największe amerykańskie banki odpiszą w latach 2010 i 2011 ok. 196 mld USD , czyli o ok. 30 mld USD więcej niż w dwóch poprzednich latach. Nieruchomości komercyjne są jednak najpoważniejszym zagrożeniem dla małych banków stanowych, działających najczęściej na obszarze kilku czy kilkunastu miast.

Rynek wtórny w stanie hibernacji

31 marca wygasa program wykupu tzw. toksycznych aktywów (TALF), dzięki któremu banki pozbyły się ok. 11 mld USD papierów wartościowych opartych o kredyty na komercyjne nieruchomości (CMBS). Choć w odniesieniu do całego rynku jest to śladowa kwota, interwencja państwa odniosła pożądany efekt psychologiczny i uspokoiła inwestorów. W marcu 2009 roku, przed uruchomieniem programu, przeciętna cena papierów tego rodzaju o najwyższym ratingu wynosiła 62 proc. wartości nominalnej, obecnie wróciła do ok. 92 proc. wartości. W ostatnich tygodniach ceny tych aktywów ponownie rosną, ale należy postrzegać bardziej jako część szerszego trendu obserwowanego na wszystkich rynkach finansowych: chęć szybkiego odrobienia strat jest obecnie silniejsza niż kiedykolwiek.

Nie miejmy jednak złudzeń: rynek nieruchomości komercyjnych przeszedł w stan hibernacji i czeka na cud. W tym roku banki nie wyemitowały żadnych nowych transz obligacji opartych o komercyjne kredyty hipoteczne. W 2008 roku całkowita sprzedaż tych papierów spadła do 11 mld USD z rekordowych 232 mld USD sprzedanych w roku 2007. Poza tym rynek wtórny nie jest w tym przypadku najlepszym odzwierciedleniem faktycznej sytuacji, ponieważ w przeciwieństwie do zwykłych kredytów hipotecznych i subprime, większość komercyjnych kredytów nie została poddana sekurytyzacji, czyli nie została przekazana w wielkich pakietach kolejnym inwestorom i pozostaje w księgach banków, które je udzieliły.

Ktoś, kto oczekuje, że bomba z opóźnionym zapłonem wybuchnie nagle w ciągu najbliższych kilku tygodni, prawdopodobnie nie wygra konkursu na wróżkę roku. Problemy rynku nieruchomości komercyjnych są niezwykle rozproszone i nie dotyczą tylko dużych banków czy jedynie największych miast Stanów Zjednoczonych. Z jednej strony może to pomóc uniknąć paniki, którą obserwowaliśmy jesienią 2008 roku, ale z drugiej strony łagodzenie skutków niebezpieczeństwa o tak ogromnej sile rażenia wykracza poza zdolności nawet najbardziej hojnego rządu.

Artykuły z: Open Finance


Najnowsze komentarze:

TANIE kredyty mieszkaniowe
BEZPŁATNE porównanie. SPRAWDŹ!
Oszczędzaj na lokacie 8,5%
Sprawdź!
Kredyty dla firm
Porównaj i wybierz najlepszy!
Konto bez ukrytych opłat
i Premia do 300 zł.Sprawdź teraz!.
Forsal.pl - Giełda, Waluty, Finanse na Facebooku

Najnowsze

Przegląd wiadomości ze spółek - 21 maja 2012 r.

spółkigiełda

Przegląd wiadomości ze spółek - 21 maja 2012 r.

2012-05-21 10:34

Prezentujemy przegląd najważniejszych wiadomości ze spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych, które ukazały się w serwisach PAP, ISB oraz Bloomberg.»

Niemcy kontra reszta świata: Merkel musi pozwolić Unii rosnąć

finanse publicznekryzys gospodarczyUnia Europejskaeuro

Niemcy kontra reszta świata: Merkel musi pozwolić Unii rosnąć

2012-05-21 10:29

Warunki postawione przez UE Grecji, Hiszpanii i Portugalii były zbyt wygórowane. Niemcy muszą skorygować nastawioną na oszczędzanie politykę i umożliwić krajom UE szybszy wzrost gospodarczy - pisze "Sueddeutsche Zeitung" w komentarzu na temat szczytu G8.»

Zajkowski: Szczyt UE i indeksy PMI najważniejsze w tym tygodniu

komentarzwaluty

Zajkowski: Szczyt UE i indeksy PMI najważniejsze w tym tygodniu

2012-05-21 10:19

Eurodolar zgodnie z naszymi przewidywaniami wszedł w fazę korekty. »

Bluj: Lepiej na krótko? – czyli gdzie umieścić środki

komentarzobligacje

Bluj: Lepiej na krótko? – czyli gdzie umieścić środki

2012-05-21 10:17

Podejmowanie konstruktywnych decyzji i szukanie rozwiązań dla strefy euro nie mogło być łatwe.»

Bachert: G8 nic nie zmieniło – presja na EUR pozostała

walutykomentarz

Bachert: G8 nic nie zmieniło – presja na EUR pozostała

2012-05-21 10:15

Weekendowe spotkanie G8, o którym wspominaliśmy w raporcie tygodniowym nie wniosło nic nowego.»

Weekend Otwartych Drzwi osiedli Dolcan

nieruchomości

Weekend Otwartych Drzwi osiedli Dolcan

2012-05-21 10:08

Firma Dolcan organizuje Dni Otwarte swoich wszystkich 15 osiedli w jednym miejscu – w inwestycji Skierniewicka City. Specjalnie na ten dzień deweloper przygotował atrakcyjne oferty. Klienci będą mogli wybierać spośród 2000 mieszkań.»

Azja na plusie, ale jen traci na wartości

giełda

Azja na plusie, ale jen traci na wartości

2012-05-21 09:46

Główne azjatyckie indeksy zanotowały w poniedziałek wzrosty, podczas gdy wartość jena spadła. Chiny i Japonia mogą podjąć kroki w celu przyspieszenia wzrostu.»

Mazierski: Brak ważnych publikacji sprzyja uspokojeniu nastrojów

giełdakomentarz

Mazierski: Brak ważnych publikacji sprzyja uspokojeniu nastrojów

2012-05-21 09:44

Piętnasty tydzień korekty na giełdzie za nami i wciąż nie ma perspektyw na zmianę trendu. Jedyna szansa na wzrosty to techniczne odbicie i aktywacja zwolenników "łapania noża".»

Szweda: Wyjdą nie wyjdą? Możliwy dzień oddechu

giełdakomentarz

Szweda: Wyjdą nie wyjdą? Możliwy dzień oddechu

2012-05-21 09:38

Szczyt przywódców państw G8 udzielił silnego poparcia dla pozostania Grecji w strefie euro i opowiedział się za stymulowaniem wzrostu gospodarczego. Giełdy w Azji wzrosły, w Europie indeksy mogą się stabilizować.»

Ryczko: Złoty stabilny, rynek czeka na dane dot. produkcji przemysłowej

walutykomentarz

Ryczko: Złoty stabilny, rynek czeka na dane dot. produkcji przemysłowej

2012-05-21 09:36

Otwarcie notowań w nowym tygodniu przynosi nieznaczny wzrost wartości polskiej waluty. Złoty wyceniany jest przez rynek na 4,344 PLN za euro, 3,395 PLN wobec dolara amerykańskiego oraz 3,615 PLN względem franka szwajcarskiego. »



EUR/PLN4.3322minus-0.0148 PLN
USD/PLN3.3927minus-0.0090 PLN
CHF/PLN3.6069minus-0.0122 PLN
GBP/PLN5.3643minus-0.0153 PLN
WIG37710.16plus1.22 %
WIG202091.26plus1.47 %
mWIG402284.35plus0.75 %
sWIG809197.34plus0.01 %
 
Złoto1631,22minus-0.74 %
Gaz ziemny4,060.00 %
Ropa114,910.00 %
Pallad786,50.00 %
Platyna1865,50.00 %
Srebro31,16minus-1.67 %
 

Newsletter

Czytaj najnowsze wiadomości gospodarcze i finansowe z renomowanych źródeł! Zapisz się na bezpłatny newsletter Forsal.pl

Najczęściej wyszukiwane