Wejście Polski do Unii Europejskiej pozwoliło małym i średnim przedsiębiorstwom na szybki rozwój eksportu. Ich przewaga konkurencyjna była jednak oparta głównie na cenie, a w eksporcie dominowały produkty w małym stopniu wykorzystujące nowe technologie, innowacyjność i wyniki działalności badawczo-rozwojowej.

Otwarcie na świat

Mimo tych problemów, otwarcie polskich przedsiębiorstw na rynki zagraniczne miało z czasem pozytywny wpływ na jakość wytwarzanych przez nie produktów. Jednak obecność na globalnym rynku i konkurencja światowych gigantów wymuszą na sektorze małych i średnich przedsiębiorstw (MSP) dostosowanie się do najnowszych trendów w zakresie wzornictwa, stosowanych technologii czy metod promocji i reklamy.

Nie można tego zrobić bez odpowiedniego zabezpieczenia swojej własności intelektualnej, czyli wynalazków czy wzorów. Powód jest prosty: przedsiębiorstwo funkcjonujące na rynku międzynarodowym jest narażone na wiele zagrożeń, takich jak nielegalne naśladownictwo, kradzież wypracowanych rozwiązań, czy ubiegnięcie w ochronie patentowej.

Jak się chronić

W Polsce, podobnie jak i w innych krajach, przedsiębiorcy mogą liczyć na ochronę prawną poprzez uzyskanie praw do własności przemysłowej. Chronione są także ich prawa autorskie.

Swoje prawa do wynalazku można zastrzegać w trybie międzynarodowym na podstawie procedury Układu o Współpracy Patentowej (PCT – Patent Cooperation Treaty) lub przed Europejskim Urzędem Patentowym na bazie Konwencji o patencie europejskim (European Patent Convention – EPC). Można też skorzystać z trzeciej opcji – dokonać zgłoszeń w poszczególnych krajach i wszcząć postępowanie zgłoszeniowe, opierając się na ich krajowych procedurach.

Zgłoszenie międzynarodowe jest jedną z dwóch podstawowych form uzyskania ochrony wynalazku na podstawie jednego zgłoszenia patentowego. Wnosi się je do urzędu przyjmującego (w Polsce jest to Urząd Patentowy). Zgłoszenie w trzech kopiach powinno zawierać: podanie, opis, zastrzeżenia, rysunki oraz skrót opisu i być sporządzone w jednym z języków urzędowych Międzynarodowego Organu Poszukiwań.

Dwa etapy procedury

Proces odbywa się w dwóch etapach. W pierwszym, międzynarodowym, urząd przyjmujący przekazuje zgłoszenie do Biura Międzynarodowego, które m.in. przeprowadza za granicą poszukiwania i bada zdolności patentowe wynalazku, po czym wydaje pisemną opinię na temat tego, czy zgłoszony wynalazek odznacza się cechami nowości, poziomem wynalazczym oraz nadaje się do przemysłowego stosowania.

Międzynarodowa publikacja zgłoszenia następuje po upływie 18 miesięcy od daty pierwszeństwa lub – na wniosek zgłaszającego – po upływie roku. W trakcie 12-miesięcznego okresu pierwszeństwa zainteresowany ochroną patentową dokonuje tylko jednego zgłoszenia, przygotowuje jedną dokumentację, w jednym języku (najczęściej angielskim) i wnosi jedną opłatę wstępną– to niewątpliwe korzyści.

Drugim etapem jest wejście w fazy krajowe państw, w których zgłaszający ubiega się o patent. Wiąże się to z koniecznością dokonania zgłoszeń patentowych w urzędach patentowych tych krajów. Odbywa się to w terminie do 30 miesięcy od daty pierwszeństwa. Wtedy eksperci wyznaczonych urzędów prowadzą formalne i merytoryczne badania wynalazku oraz ostatecznie podejmują decyzję o udzieleniu patentu lub odmowie.

Polskie firmy mało aktywne

W ostatnich kilku latach polskie wynalazki rejestrowano w najodleglejszych zakątkach świata: w Tajlandii, Mongolii, Algierii, Egipcie, czy w Nowej Zelandii. Z danych firmy doradczej KPMG wynika jednak, że pod względem średniej rocznej liczby wniosków patentowych składanych w trybie międzynarodowym Polska wypada bardzo słabo.

Różnice między naszym krajem a innymi państwami regionu są widoczne zarówno w przypadku liczby patentów zgłaszanych w Ameryce Południowej i Środkowej, gdzie naszych wniosków było aż czterokrotnie mniej niż węgierskich, jak i w Europie, gdzie różnica była trzykrotna.

Jeśli weźmie się pod uwagę liczbę wniosków w relacji do liczby mieszkańców poszczególnych krajów, to okazuje się, że Polska plasuje się na ostatnim miejscu w regionie, z prawie siedmiokrotną stratą do Czech.

Można liczyć na wsparcie

Na ochronę własności intelektualnej przedsiębiorca może pozyskać dotacje unijne. W ramach Działania 5.4.1 w programie Innowacyjna Gospodarka firma może dostać nawet 400 tys. zł.

Wsparcie można przeznaczyć na pokrycie kosztów związanych z przygotowaniem zgłoszenia wynalazku, wzoru użytkowego lub przemysłowego, koszty opłat za zgłoszenie, reprezentacji przed organami ochrony własności przemysłowej czy postępowania w zakresie unieważnienia lub stwierdzenia wygaśnięcia patentu, prawa ochronnego na wzór użytkowy albo prawa z rejestracji. Więcej informacji o dotacjach można znaleźć na stronie internetowej parp.gov.pl.

Dotacje na eksport

Małe i średnie firmy mogą ubiegać się o dotacje z programu Innowacyjna Gospodarka na rozwinięcie swojej działalności eksportowej. Wsparcie jest udzielane na projekty, które mają zwiększyć udział eksportu w całkowitej sprzedaży polskich firm, zintensyfikowanie powiązania z zagranicznymi partnerami oraz zwiększyć rozpoznawalności marek handlowych i firmowych na rynkach zagranicznych. W ramach Działania 6.1 „Paszport do eksportu” dofinansowaniem mogą zostać objęte projekty realizowane oddzielnie w dwóch kolejnych etapach. Pierwszy z nich to dotacja na opracowanie planu rozwoju eksportu firmy. Na jego stworzenie przedsiębiorca ma sześć miesięcy. Drugi etap obejmuje dofinansowanie projektów mających na celu wdrożenie planu przy wykorzystaniu możliwych do wyboru działań proeksportowych. Kwota dotacji na działania proeksportowe nie może przekroczyć 200 tys. zł na jedną firmę.

Przykładowe strategie ochrony własności przemysłowej stosowane przez przedsiębiorców

Strategia „prestiżu”

Niektóre przedsiębiorstwa uważają, że prestiż i przywództwo towarzyszące patentowi mogą pomóc ich działalności i stanowić siłę napędową firmy. Instytucje akademickie i badawcze znane są również ze składania wniosków patentowych, aby uzyskać uznanie dla swojej pracy badawczej. Małe przedsiębiorstwa mogą również szukać ochrony patentowej, aby wywrzeć wrażenie na potencjalnych inwestorach i wypromować oryginalność swojej technologii.

Strategia „snajpera”

Opiera się na kilku patentach obejmujących podstawową technologię bez ochrony jej możliwych modyfikacji lub ulepszeń. Jest to z natury strategia ryzykowna, szczególnie wówczas, gdy podstawowe patenty są uznane w całości lub częściowo za nieważne, i nie ma dodatkowych patentów obejmujących ulepszenia lub modyfikacje oryginalnej technologii.

Strategia „stracha na wróble”

Właściciel patentu może nie mieć zamiaru dochodzić swoich praw, a zamiast tego czuwa, czy konkurencja trzyma się z daleka od obszaru, który jest chroniony. Patent działa tutaj na zasadzie stracha na wróble trzymającego konkurentów z dala od działalności jego właściciela. Strategia ta jest częściej spotykana w branżach, w których składanie patentów na dużą skalę i częste spory patentowe nie mają miejsca.

Strategia „shotgun”

Zgodnie z tą strategią posiadacz patentów dąży do posiadania jak największej ich liczby w konkretnym obszarze technologii. To podejście ma stworzyć wrażenie, że obszar technologii jest tak objęty patentami, iż jest prawie niemożliwe dla konkurencji opatentowanie czegokolwiek bez naruszenia jednego lub wielu obowiązujących patentów.