Nowak: Grecja nie zabije Unii Europejskiej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 kwietnia 2010, 05:27
Sprawa Grecji pokazuje, że przydałby się europejski minister finansów, który sprawowałby kontrolę nad politykami fiskalnymi poszczególnych państw. Powinien również zostać powołany Europejski Fundusz Walutowy. To konieczne, jeśli Unia Europejska ma sprawnie funkcjonować jako jednolity organizm gospodarczy - mówi profesor Alojzy Nowak, przewodniczący Rady Naukowej NBP.

W piątek 23 kwietnia Grecja oficjalnie zwróciła się o pomoc do krajów strefy euro i do Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Sądzę, że dzięki tej pomocy obecne turbulencje spowodowane długiem publicznym Grecji i nadmiernymi wydatkami tego kraju zostaną powoli wyciszone i uspokojone.

Sytuacja tego kraju nie powinna nadmiernie wstrząsnąć stabilnością całej Unii. Przy całym należnym szacunku Grecja nie jest krajem decydującym o losach Unii Europejskiej i strefy euro. Przede wszystkim strefa euro powstała nie tylko ze względów ekonomicznych, ale także politycznych – z myślą o tym, aby podtrzymać i pogłębić procesy integracyjne w Unii Europejskiej. Natomiast samo euro już na tyle się zadomowiło w świecie, na tyle jest zrozumiałe i na tyle dobrze funkcjonuje, że stanowi drugi – obok dolara amerykańskiego – filar podtrzymujący współczesne finanse światowe.

Grecji jest potrzebna pomoc finansowa. Słusznie o tę pomoc wystąpiła i słusznie ją otrzymuje. Ale oczywiście ten kraj potrzebuje także zmian strukturalnych, i to nie tylko w wydatkach budżetowych, ale we wszystkich dziedzinach gospodarki. Sądzę, że sytuacja Grecji unaoczniła wszystkim członkom strefy euro, jakie może mieć skutki nieroztropna polityka budżetowa. Przede wszystkim pokazuje, że powinny być kontrolowane wydatki budżetowe. Oczywiście warto tu zadać od razu pytanie – „przez kogo kontrolowane”, w sytuacji gdy brak jasno i precyzyjnie określonej wspólnej europejskiej polityki fiskalnej.

Sądzę, że powinny być podjęte prace nad ujednoliceniem polityki fiskalnej prowadzonej w skali europejskiej. Innymi słowy – przydałby się europejski minister finansów. To z pewnością nie jest łatwe do przeprowadzenia, ale w dłuższej perspektywie chyba konieczne, jeśli Unia Europejska ma sprawnie funkcjonować jako jednolity organizm gospodarczy.

Pełny artykuł: Grecja Unii nie zabije

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: obserwatorfinansowy.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj