Spokojna sesja na rynku walutowym. Kurs złotego na stabilnym poziomie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 czerwca 2010, 17:04
Kurs złotego ustabilizował się. W czwartek złoty handlowany będzie w przedziale 4,06-4,09 za euro, zaś w przyszłym tygodniu 4,05-4,11 - prognozują specjaliści.

"Do końca tygodnia spodziewam się stabilizacji poziomów złotego. Myślę, że w czwartek złoty handlowany będzie w przedziale 4,06-4,09 za euro. Jutrzejsze krajowe dane makro nie będą miały wpływu na złotego, istotniejsze pozostają wieści z rynków bazowych. Jeszcze dziś ważnym wydarzeniem będzie decyzja Fed o stopach procentowych w USA oraz komentarz po posiedzeniu" - powiedziała Dorota Staruch z banku Raiffeisen.

"Dzisiejsza sesja była spokojna, złoty zachowywał się stabilnie. Większość część dnia poruszaliśmy się w przedziale 4,06-4,07/EUR. Po danych z amerykańskiego rynku nieruchomości, w ślad za osłabieniem na parze euro-dolar zeszliśmy do 4,08/EUR" - dodała.

W środę Departament Handlu poinformował, że sprzedaż nowych domów w USA spadła w maju do 300 tysięcy w ujęciu rocznym. Analitycy spodziewali się, że sprzedaż nowych domów w maju wyniesie 410 tys. "Jeżeli nie nadejdą bardzo negatywne sygnały z rynków zagranicznych, to w przyszłym tygodniu złoty nadal będzie zachowywał się stabilnie, w przedziale 4,05-4,11 za euro" - powiedziała Staruch.

Zdaniem Remigiusza Zalewskiego z BRE Banku, polski rynek papierów dłużnych znajduje się pod wpływem słabszych danych z rynków bazowych i w tym tygodniu nie należy spodziewać się wzrostów cen papierów. "Sentyment na rynkach światowych się pogarsza (...). Jeżeli sytuacja zewnętrzna się nie poprawi, to nie widzę powodów dla wzrostów cen obligacji. Jeżeli jeszcze zejdziemy z cenami, to wtedy być może nastąpi lekka korekta. Na razie znajdujemy się pod wpływem danych zagranicznych i informacji z rynków bazowych" - powiedział PAP Zalewski.

Jego zdaniem, negatywnie na rynek podziałały dane z amerykańskiego rynku nieruchomości. "Dzisiaj mieliśmy aukcję zamiany, na której rynek kupował po przecenie, jednak aukcja nie przyniosła dużej reakcji na rynku. Przecena, którą oglądamy na rynku długu jest spowodowana lokalnymi przesłankami - mówi się o podwyżkach stóp w tym roku, pojawiły się także komentarze agencji ratingowych dotyczące ratingu Polski" - dodał Zalewski.

Ministerstwo Finansów sprzedało na środowej aukcji zamiany obligacje za 1 602,887 mln zł, a odkupiło papiery o wartości 1 586,271 mln zł.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: waluty
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj