Japonia racjonuje prąd po zamknięciu elektrowni jądrowych

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
15 marca 2011, 17:52
Firma energetyczna TEPCO racjonuje dostawy prądu w niektórych częściach regionu Kanto wokół japońskiej stolicy, Tokio. Ograniczenia w dostawach potrwają co najmniej do końca kwietnia na skutek awarii w elektrowni jądrowej Fukushima I po trzęsieniu ziemi.

Inna elektrownia Tohoku Electric Power zapowiedziała już, że będzie ograniczać dostawy prądu od środy.

Racjonowanie elektryczności prawdopodobnie potrwa do końca kwietnia we wschodniej Japonii, a w jej północno-wschodniej części nawet dłużej.

Tymczasem rosną obawy, że zatrzymanie prac w fabrykach i ograniczony ruch pociągów spowodowane zmniejszeniem dostaw prądu dotkliwie odbiją się na gospodarce Japonii i codziennym życiu jej mieszkańców.

>>> Tak wygląda atomowy świat: na Ziemi jest 450 reaktorów jądrowych

Tokyo Electric Power Co (TEPCO), do której należy elektrownia Fukushima, rozważa wprowadzenie kontrolowanych, rotacyjnych przerw w dostawie prądu w obsługiwanych regionach, tzw. rolling blackout, przez trzy dni najbliższego weekendu. Firma prognozuje, że popyt na prąd w obsługiwanych przez nią 9 prefekturach i w Tokio wyniesie 38 mln kW, lecz będzie w stanie dostarczyć tylko 33 mln.

W miniony weekend japońskie media apelowały do mieszkańców, aby oszczędzali energię elektryczną i nie włączali komputerów oraz telewizorów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: energetyka
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj