Takie rozwiązanie to efekt starań Rosoboroneksportu, który od stycznia przejął od resortu obrony prowadzenie rozmów. Zgodnie z pierwotnymi warunkami – nieudolnie wynegocjowanymi przez ministerstwo – Moskwa miała zapłacić miliard euro za „puste metalowe opakowania”, jak napisały „Wiedomosti”. Francuzi odmawiali podzielenia się wojskowymi technologiami, na których zależy Rosji. To poprzez dostęp do NATO-wskiego systemu sterowania i nawigacji Zenith 9 oraz technologii budowy nowoczesnych okrętów Rosja planuje unowocześnić własną flotę.

>>> Czytaj też: Valero: Nie ma powodów, by Francja wstrzymywała sprzedaż mistrali Rosji

Nowe warunki przewidują dostawę Rosjanom dwóch okrętów typu Mistral zbudowanych przez francuską DCNS wraz z częściami zamiennymi i potrzebną dokumentacją eksploatacyjną. Zostaną zakupione także odpowiednie technologie, sprzęt oraz instrukcje budowy kolejnych dwóch w Rosji. Za pełne wyposażenie Francuzi zażądali dodatkowych 200 mln euro za okręt.

Mistrale mają być nieco zmodyfikowane na życzenie Rosjan. Pokład okrętu wymaga podwyższenia po to, by móc przyjmować rosyjskie śmigłowce. Z kolei używanie okrętu w trudnych warunkach zimnej Północy wymaga wzmocnienia kadłuba dla zwiększenia odporności na napierający lód. Moskwa zapowiedziała już, że pierwsze dwa okręty wejdą w skład Floty Północnej oraz Pacyficznej.

>>> Polecamy: Talaga: Rosyjska armia rośnie wraz z PKB

Trwające od 1,5 roku rokowania w sprawie zakupów okrętów przez Rosjan wywołują szeroki odzew w świecie. Paryż zignorował jednak zdecydowane protesty ze strony USA, Gruzji i państw bałtyckich, wyjaśniając, że czasy zimnej wojny minęły. Kontrakt z Rosją będzie, według Francuzów, ratunkiem dla pogrążonej od 2008 r. w tarapatach stoczni w Saint-Nazaire. Obecnie kończą się rozmowy na temat szczegółów transakcji, która zostanie zakończona podpisaniem wiążącego kontraktu w najbliższych kilku miesiącach. To pierwsza po 1989 r. taka transakcja między krajem NATO a Rosją.