| EUR/PLN | 4.3545 | minus | -0.0102 PLN |
| USD/PLN | 3.4797 | minus | -0.0030 PLN |
| CHF/PLN | 3.6254 | minus | -0.0081 PLN |
| GBP/PLN | 5.4618 | plus | 0.0044 PLN |
2011-06-04 17:30
Co łączy ekonomistów z dziećmi? I jedni, i drudzy nie wyobrażają sobie świata bez zabawek. Lalki, misie czy wszelakie gry to nie tylko radość najmłodszych, ale również rynek generujący co roku globalnie aż 84 mld dol.
Już Platon zalecał w „Państwie”, by rodzice zachęcali dzieci do zabawy klockami. Zdaniem starożytnego klasyka to najlepszy sposób na wychowanie tak potrzebnych społeczeństwu zdolnych i sprawnych inżynierów. Drewniane lalki (można je znaleźć w egipskich grobowcach sprzed czterech tysięcy lat) czy miniaturki żołnierzy spełniały podobne zadania. Miały przygotowywać dziatwę do ich przyszłych społecznie użytecznych ról matek i wojowników.
Zarabianie na zabawkach konkretnych pieniędzy przyszło później. Prekursorami tego interesu byli Niemcy. Już w XV w. Norymberga (wówczas wolne miasto i gościnna rezydencja wielu niemieckich cesarzy) uchodziła za europejską stolicę handlu drobiazgami od guzików po zabawki właśnie: tu powstawały drewniane żołnierzyki, dziecięce bębenki i wypchane laleczki. Z biegiem czasu rola zabawkowego zagłębia rozciągnęła się na całe południowe Niemcy. W Sonnenbergu na granicy dzisiejszej Bawarii i Turyngii wraz z XIX-wieczną rewolucją przemysłową rozpoczęła się masowa produkcja zabawek. Nie tylko na rynek europejski, ale coraz częściej także na sprzedaż za ocean.
>>> Czytaj też: Pomysł na biznes: sklep z zabawkami to wysoka marża i rynek bez dna
Prawdziwa lawina ruszyła dopiero z początkiem XX w. za sprawą pluszowych niedźwiadków. Kariera misia przytulanki do dziś stanowi jeden z dowodów na powstanie pierwszych na świecie mediów masowych. Wszystko zaczęło się pewnego listopadowego dnia w 1902 r., gdy ówczesny prezydent USA Theodore Roosevelt gościł w stanie w Missisipi na zaproszenie lokalnego gubernatora, bawiąc na polowaniu. Czas mijał i wszyscy uczestnicy zabawy już coś ustrzelili. Wszyscy, z wyjątkiem prezydenta. Gorliwi gospodarze, chcąc uniknąć niezręczności, uciekli się do podstępu. Wysłana w las ekipa miała jak najszybciej złapać dla prezydenta niedźwiedzia, ogłuszyć go i wystawić na strzał. Ale tak, by prezydent niczego się nie domyślił. Fortel wyszedł jednak na jaw, a Teddy (jak nazywali Roosevelta Amerykanie) odmówił zabicia misia. Historia przedostała się do prasy i stała się tematem serii rysunków w dzienniku „Washington Post”. Te z kolei bardzo spodobały się Morycowi Michtomowi, żydowskiemu emigrantowi z Rosji, który prowadził na Brooklynie sklepik z cukierkami. Jego uzdolniona artystycznie żona wykonała miniaturkę niedźwiadka i ozdobiła nim (z podpisem „Teddybear”) sklepową wystawę. Zainteresowanie przerosło najśmielsze oczekiwania. Już rok później zapotrzebowanie na misie było tak duże, że znajdująca się po drugiej stronie oceanu niemiecka firma Margarete i Richarda Steiffów (zaczynali od produkcji poduszek) zaczęła wysyłać do USA własne maskotki. Firma Steiffów istnieje do dziś i specjalizuje się w małych, ale drogich seriach kolekcjonerskich. Kilka lat temu jedna z ich zabawek poszła na aukcji za 156 tys. euro. Najwięksi fani teddybearów cyklicznie spotykają się zresztą na targach w Wiesbaden i westfalskiej Rhedzie Wiederbruecku.
Pluszowe maskotki to dziś zaledwie mała część zabawkowego biznesu. Toy Industry Association (TIA) szacuje, że rynek od lat stale pęcznieje. Tylko od 2007 r. rozrósł się z 78 do 84 mld dol., licząc w tym spadek obrotów w kryzysowym 2008 r. Niekwestionowanym liderem są tu Stany Zjednoczone, na które przypada ponad jedna czwarta globalnych obrotów. Co ciekawe, nie oznacza to wcale, że Amerykanie są liderami w rozpieszczaniu swoich pociech drogimi zabawkami. Według ITA przeciętny dzieciak w USA dostaje co roku prezenty warte ok. 280 dol. Czyli mniej niż Francuz (308 dol.), Brytyjczyk (381 dol.) czy Australijczyk (401 dol.). O niebo jednak więcej niż młody Brazylijczyk (51 dol.), Hindus (6 dol.) czy Chińczyk (20 dol.). Chińczycy mogą pocieszać się jedynie tym, że cały świat bawi się zabawkami wyprodukowanymi w ich kraju. Według TIA to ok. 80 proc. znajdującego się dziś w obiegu wolumenu, na czym Państwo Środka zarabia ok. 9 mld dol. rocznie.
| TANIE kredyty mieszkaniowe BEZPŁATNE porównanie. SPRAWDŹ! | Oszczędzaj na lokacie 8,5% Sprawdź! | Kredyty dla firm Porównaj i wybierz najlepszy! | 300 zł premii za otwarcie konta i Premia do 300 zł.Sprawdź teraz!. |

2012-05-26 05:51
Stosują je teatry i kina. Ale także kierowcy w obawie przed kontrolą policji.»

2012-05-26 05:50
Najgorzej jest w branży spożywczej i budowlanej. Jedna firma ciągnie w dół następne.»

2012-05-26 05:42
Wystarczy 600 złotych, aby chronić dobra osobiste. Liczba takich pozwów może wzrosnąć»

2012-05-26 05:30
Niepokojące doniesienia na temat Grecji uderzają w tamtejszy rynek turystyczny.»

2012-05-26 04:53
46 proc. użytkowników komputerów w Polsce przyznaje, że nabywa nielegalne oprogramowanie. Wielu twierdzi, że piratuje cały czas lub często.»

turystykausługifinanse osobiste
2012-05-26 04:44
Koniec maja miał być początkiem wielkich obniżek cen wycieczek zagranicznych. Nic takiego nie nastąpiło, bo padające biura podróży zmusiły rzeszę klientów do poszukiwania nowych ofert. Ale uwaga, w tym roku bardzo dokładnie należy sprawdzać touroperatorów, bo mogą mieć problemy z płynnością finansową.»

2012-05-26 04:12
Gdy dwie wielkie organizacje płatnicze Visa i MasterCard dzielą skórę na niedźwiedziu i targują się o wysokość prowizji interchange, pod ich nosem powstaje konkurencja, która w ciągu najbliższych lat może odebrać im 700 tys. klientów. »

2012-05-25 22:52
Piątkowa sesja na Wall Street zakończyła się niewielkimi spadkami, a w centrum uwagi znalazła się wypowiedź wicepremier Hiszpanii wskazująca na kłopoty finansowe hiszpańskich regionów. Mimo spadków, zakończony właśnie tydzień był i tak najlepszy w maju.»

opiniakryzys gospodarczyUnia Europejskaeuro
2012-05-25 22:35
Nikt nie wie, czy nadchodzący kryzys finansowy będzie krótki, jak po upadku Lehman Brothers, czy długi i bolesny, jak Wielka Depresja, która doprowadziła do upadku wielu banków. »

polityka i gospodarkamakroekonomia
2012-05-25 22:33
Zaostrza się kampania prezydencka w USA, pełna wzajemnych oskarżeń i ataków personalnych. Prezydent Barack Obama atakuje swego republikańskiego oponenta Mitta Romney'a jako bezlitosnego kapitalistę, Romney oskarża go o powiększenie długu publicznego.»
Śląsk: nowa karta usług publicznych zabierze klientów Visie i MasterCard
Jak optymizm i pesymizm powodują spadek cen ropy
Sztuczna inteligencja może pojawić się wcześniej niż reforma emerytalna
60 lat NATO – potężny Sojusz na niebezpiecznym rozdrożu
Dzieje powojennej Europy zmierzają do katastrofy| EUR/PLN | 4.3545 | minus | -0.0102 PLN |
| USD/PLN | 3.4797 | minus | -0.0030 PLN |
| CHF/PLN | 3.6254 | minus | -0.0081 PLN |
| GBP/PLN | 5.4618 | plus | 0.0044 PLN |
Śląsk: nowa karta usług publicznych zabierze klientów Visie i MasterCard



