czytaj e-DGP

Forsal.pl - portal finansowy

Financial Times po polsku
statystyki

2011-06-04 17:30

Co łączy ekonomistów z dziećmi? Miłość do zabawek

Co łączy ekonomistów z dziećmi? I jedni, i drudzy nie wyobrażają sobie świata bez zabawek. Lalki, misie czy wszelakie gry to nie tylko radość najmłodszych, ale również rynek generujący co roku globalnie aż 84 mld dol.

Już Platon zalecał w „Państwie”, by rodzice zachęcali dzieci do zabawy klockami. Zdaniem starożytnego klasyka to najlepszy sposób na wychowanie tak potrzebnych społeczeństwu zdolnych i sprawnych inżynierów. Drewniane lalki (można je znaleźć w egipskich grobowcach sprzed czterech tysięcy lat) czy miniaturki żołnierzy spełniały podobne zadania. Miały przygotowywać dziatwę do ich przyszłych społecznie użytecznych ról matek i wojowników.

Zarabianie na zabawkach konkretnych pieniędzy przyszło później. Prekursorami tego interesu byli Niemcy. Już w XV w. Norymberga (wówczas wolne miasto i gościnna rezydencja wielu niemieckich cesarzy) uchodziła za europejską stolicę handlu drobiazgami od guzików po zabawki właśnie: tu powstawały drewniane żołnierzyki, dziecięce bębenki i wypchane laleczki. Z biegiem czasu rola zabawkowego zagłębia rozciągnęła się na całe południowe Niemcy. W Sonnenbergu na granicy dzisiejszej Bawarii i Turyngii wraz z XIX-wieczną rewolucją przemysłową rozpoczęła się masowa produkcja zabawek. Nie tylko na rynek europejski, ale coraz częściej także na sprzedaż za ocean.

>>> Czytaj też: Pomysł na biznes: sklep z zabawkami to wysoka marża i rynek bez dna

Prawdziwa lawina ruszyła dopiero z początkiem XX w. za sprawą pluszowych niedźwiadków. Kariera misia przytulanki do dziś stanowi jeden z dowodów na powstanie pierwszych na świecie mediów masowych. Wszystko zaczęło się pewnego listopadowego dnia w 1902 r., gdy ówczesny prezydent USA Theodore Roosevelt gościł w stanie w Missisipi na zaproszenie lokalnego gubernatora, bawiąc na polowaniu. Czas mijał i wszyscy uczestnicy zabawy już coś ustrzelili. Wszyscy, z wyjątkiem prezydenta. Gorliwi gospodarze, chcąc uniknąć niezręczności, uciekli się do podstępu. Wysłana w las ekipa miała jak najszybciej złapać dla prezydenta niedźwiedzia, ogłuszyć go i wystawić na strzał. Ale tak, by prezydent niczego się nie domyślił. Fortel wyszedł jednak na jaw, a Teddy (jak nazywali Roosevelta Amerykanie) odmówił zabicia misia. Historia przedostała się do prasy i stała się tematem serii rysunków w dzienniku „Washington Post”. Te z kolei bardzo spodobały się Morycowi Michtomowi, żydowskiemu emigrantowi z Rosji, który prowadził na Brooklynie sklepik z cukierkami. Jego uzdolniona artystycznie żona wykonała miniaturkę niedźwiadka i ozdobiła nim (z podpisem „Teddybear”) sklepową wystawę. Zainteresowanie przerosło najśmielsze oczekiwania. Już rok później zapotrzebowanie na misie było tak duże, że znajdująca się po drugiej stronie oceanu niemiecka firma Margarete i Richarda Steiffów (zaczynali od produkcji poduszek) zaczęła wysyłać do USA własne maskotki. Firma Steiffów istnieje do dziś i specjalizuje się w małych, ale drogich seriach kolekcjonerskich. Kilka lat temu jedna z ich zabawek poszła na aukcji za 156 tys. euro. Najwięksi fani teddybearów cyklicznie spotykają się zresztą na targach w Wiesbaden i westfalskiej Rhedzie Wiederbruecku.

Pluszowe maskotki to dziś zaledwie mała część zabawkowego biznesu. Toy Industry Association (TIA) szacuje, że rynek od lat stale pęcznieje. Tylko od 2007 r. rozrósł się z 78 do 84 mld dol., licząc w tym spadek obrotów w kryzysowym 2008 r. Niekwestionowanym liderem są tu Stany Zjednoczone, na które przypada ponad jedna czwarta globalnych obrotów. Co ciekawe, nie oznacza to wcale, że Amerykanie są liderami w rozpieszczaniu swoich pociech drogimi zabawkami. Według ITA przeciętny dzieciak w USA dostaje co roku prezenty warte ok. 280 dol. Czyli mniej niż Francuz (308 dol.), Brytyjczyk (381 dol.) czy Australijczyk (401 dol.). O niebo jednak więcej niż młody Brazylijczyk (51 dol.), Hindus (6 dol.) czy Chińczyk (20 dol.). Chińczycy mogą pocieszać się jedynie tym, że cały świat bawi się zabawkami wyprodukowanymi w ich kraju. Według TIA to ok. 80 proc. znajdującego się dziś w obiegu wolumenu, na czym Państwo Środka zarabia ok. 9 mld dol. rocznie.


Podobne tematy:

Najnowsze komentarze:

TANIE kredyty mieszkaniowe
BEZPŁATNE porównanie. SPRAWDŹ!
Oszczędzaj na lokacie 8,5%
Sprawdź!
Kredyty dla firm
Porównaj i wybierz najlepszy!
300 zł premii za otwarcie konta
i Premia do 300 zł.Sprawdź teraz!.
Forsal.pl - Giełda, Waluty, Finanse na Facebooku

Najnowsze

Nowe modne gadżety: nielegalne zagłuszacze

transportmotoryzacjaprawo

Nowe modne gadżety: nielegalne zagłuszacze

2012-05-26 05:51

Stosują je teatry i kina. Ale także kierowcy w obawie przed kontrolą policji.»

Fala zadlużenia przetacza się przez polski rynek

Moja Firmafinanse

Fala zadlużenia przetacza się przez polski rynek

2012-05-26 05:50

Najgorzej jest w branży spożywczej i budowlanej. Jedna firma ciągnie w dół następne.»

Nie obrażaj celebryty. Za półdarmo poda cię do sądu

praworozrywka

Nie obrażaj celebryty. Za półdarmo poda cię do sądu

2012-05-26 05:42

Wystarczy 600 złotych, aby chronić dobra osobiste. Liczba takich pozwów może wzrosnąć»

Urlop na Krecie? Dziękuję, kiedy indziej

turystykausługi

Urlop na Krecie? Dziękuję, kiedy indziej

2012-05-26 05:30

Niepokojące doniesienia na temat Grecji uderzają w tamtejszy rynek turystyczny.»

Polacy to jedni z największych piratów w całej UE

internettechnologieMoja Firma

Polacy to jedni z największych piratów w całej UE

2012-05-26 04:53

46 proc. użytkowników komputerów w Polsce przyznaje, że nabywa nielegalne oprogramowanie. Wielu twierdzi, że piratuje cały czas lub często.»

Last minute? Na pewno nie w te wakacje

turystykausługifinanse osobiste

Last minute? Na pewno nie w te wakacje

2012-05-26 04:44

Koniec maja miał być początkiem wielkich obniżek cen wycieczek zagranicznych. Nic takiego nie nastąpiło, bo padające biura podróży zmusiły rzeszę klientów do poszukiwania nowych ofert. Ale uwaga, w tym roku bardzo dokładnie należy sprawdzać touroperatorów, bo mogą mieć problemy z płynnością finansową.»

Śląsk: nowa karta usług publicznych zabierze klientów Visie i MasterCard

finanse osobistekartyeuro2012

Śląsk: nowa karta usług publicznych zabierze klientów Visie i MasterCard

2012-05-26 04:12

Gdy dwie wielkie organizacje płatnicze Visa i MasterCard dzielą skórę na niedźwiedziu i targują się o wysokość prowizji interchange, pod ich nosem powstaje konkurencja, która w ciągu najbliższych lat może odebrać im 700 tys. klientów. »

Na Wall Street spadki, ale i tak był to najlepszy tydzień w maju

giełda

Na Wall Street spadki, ale i tak był to najlepszy tydzień w maju

2012-05-25 22:52

Piątkowa sesja na Wall Street zakończyła się niewielkimi spadkami, a w centrum uwagi znalazła się wypowiedź wicepremier Hiszpanii wskazująca na kłopoty finansowe hiszpańskich regionów. Mimo spadków, zakończony właśnie tydzień był i tak najlepszy w maju.»

Rybiński: Jak się przygotować na nadchodzący kryzys?

opiniakryzys gospodarczyUnia Europejskaeuro

Rybiński: Jak się przygotować na nadchodzący kryzys?

2012-05-25 22:35

Nikt nie wie, czy nadchodzący kryzys finansowy będzie krótki, jak po upadku Lehman Brothers, czy długi i bolesny, jak Wielka Depresja, która doprowadziła do upadku wielu banków. »

Wybory w USA 2012: Walka na noże w kampanii prezydenckiej

polityka i gospodarkamakroekonomia

Wybory w USA 2012: Walka na noże w kampanii prezydenckiej

2012-05-25 22:33

Zaostrza się kampania prezydencka w USA, pełna wzajemnych oskarżeń i ataków personalnych. Prezydent Barack Obama atakuje swego republikańskiego oponenta Mitta Romney'a jako bezlitosnego kapitalistę, Romney oskarża go o powiększenie długu publicznego.»



EUR/PLN4.3545minus-0.0102 PLN
USD/PLN3.4797minus-0.0030 PLN
CHF/PLN3.6254minus-0.0081 PLN
GBP/PLN5.4618plus0.0044 PLN
WIG36806.21minus-0.13 %
WIG202037.18plus0.07 %
mWIG402248.66minus-0.16 %
sWIG809082.91plus0.15 %
 
Złoto1631,22minus-0.74 %
Gaz ziemny4,060.00 %
Ropa114,910.00 %
Pallad786,50.00 %
Platyna1865,50.00 %
Srebro31,16minus-1.67 %
 

Newsletter

Czytaj najnowsze wiadomości gospodarcze i finansowe z renomowanych źródeł! Zapisz się na bezpłatny newsletter Forsal.pl

Najczęściej wyszukiwane