W rankingu opracowanym przez redakcję Forsal.pl na podstawie danych Europejskiej Komisji Gospodarczej ONZ, GUS-u i Eurostatu porównaliśmy średnie pensje w wybranych krajach świata. Spośród 49 uwzględnionych w rankingu krajów pierwsze miejsce zajęła Szwajcaria a ostatnie Tadżykistan.

>>> Polecamy też: Ranking najszybciej rozwijających się krajów świata

Spośród najbardziej rozwiniętych państw najwyższe zarobki otrzymują pracownicy w Europie Zachodniej. Oprócz Szwajcarii, w której średnia miesięczna pensja wynosi prawie 4,5 tys. euro w czołówce rankingu znalazły się Dania, Luksemburg, Norwegia i Irlandia. Stany Zjednoczone ze średnią krajową na poziomie nieznacznie powyżej 3 tys. euro znalazły się na ósmym miejscu, zaś Kanada (2,5 tys. euro) dopiero na piętnastym.

Wśród państw należących do Unii Europejskiej wyraźnie można zaobserwować podział na „starą” i „nową” unię. W krajach dawnej piętnastki pensje były wyższe niż w państwach, które dołączyły do Wspólnoty w 2004 r. i później. Jedynym wyjątkiem jest Portugalia, w której przeciętne zarobki kształtują się na poziomie niższym niż na Cyprze, Malcie i w Słowenii. Najniżej opłacani w UE są pracownicy w Bułgarii. Gorzej od tego kraju w naszym rankingu wypadły tylko republiki dawnego ZSRR.

Polska ze średnią pensją w wysokości niecałych 870 euro znalazła się na 27 miejscu rankingu i zarazem na piątym wśród nowych członków UE. Choć wynik nie jest zły (wyraźnie wyprzedzamy Słowację, Węgry i Estonię), to z pewnością mogłoby być lepiej. Wysokość pensji w Niemczech i Wielkiej Brytanii nadal jest ok. trzy razy wyższa niż w Polsce, co oznacza, że emigracja zarobkowa wciąż ma racjonalne podstawy.

Jednak w większości państw świata sytuacja materialna pracowników jest znacznie gorsza niż w naszym kraju. Gdy więc po sprawdzeniu stanu konta obudzi się w nas zazdrość, że nie zarabiamy jak Szwajcarzy, warto pomyśleć, ile milionów ludzi marzy o tym, by żyć na poziomie przeciętnego Tadżyka. 

>>> Czytaj też: Oto państwa, w których nierówność społeczna jest największa