Raport: Wpływ słabnącej koniunktury w Chinach na rynek surowców

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
19 października 2011, 03:33
Struktura popytu na ropę - 2010 r.
Struktura popytu na ropę - 2010 r./Forsal.pl
Spowolnienie gospodarcze na świecie, potwierdzone ostatnimi danymi ze Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej, dotyka również najszybciej rozwijający się kraj na świecie – Chiny. Czy hamująca gospodarka Chin zatrzęsie rynkiem surowców?

Zniżkujące odczyty indeksu PMI dla przemysłu, wysoka inflacja oraz obawy o rynek nieruchomości nie wróżą pozytywnie popytowi ze strony Państwa Środka, którego zapotrzebowanie na surowce w ciągu ostatnich lat odpowiadało w dużej mierze za hossę na rynkach miedzi, ropy i zbóż.

Najsilniej zdominowanym przez Chiny rynkiem jest rynek miedzi. Przedsiębiorstwa chińskie odpowiadają za ponad 95% światowego wzrostu popytu na ten surowiec od 1997 r. (Wykres 2). Bezpośrednią przyczyną tak dynamicznego wzrostu popytu jest rozwój miast (współczynnik urbanizacji wzrósł z 35% do blisko 45% w ciągu ostatnich 10 lat) i związany z nim dynamiczny rozwój rynku nieruchomości (ceny nieruchomości od 2000 r. w 9 największych miastach wzrosły 3-krotnie).

>>> Czytaj też: Ceny ropy w USA spadają po danych o PKB Chin

Jednakże, słabnąca koniunktura w Chinach, może w pewnym momencie okazać się kulą u nogi dla rynku miedzi. Szczególnym ryzykiem, które stoi przed tym rynkiem są ceny nieruchomości, których tempo wzrostu w ostatnich latach znacznie przekroczyło tempo wzrostu dochodów ludności. Sygnałami świadczącymi o problemach na tym rynku są m.in. duże zapasy pustych mieszkań (już blisko 65 mln) i spadająca ilość transakcji na rynku wtórnym. Zagrożenie silnego spadku cen nieruchomości jest szczególnie wysokie teraz, gdy zacieśnianie polityki monetarnej zaczyna coraz mocniej oddziaływać na koniunkturę i gdy gospodarka światowa zaczyna spowalniać.

Chiny oddziałuje również mocno na światowy popyt na ropę. Konsumpcja czarnego surowca na świecie wzrosła w ciągu ostatniej dekady o ponad 10 mb/d, z czego za 4 mb/d odpowiadał wzrost popytu ze strony Państwa Środka. Motorem tak dynamicznego wzrostu konsumpcji ropy był nie tylko charakterystyczny dla większości krajów BRIC wzrost surowcochłonności gospodarek, lecz także polityka państwa w zakresie subsydiów, która doprowadziła do wzrostu sprzedaż aut w 2010 o rekordowe 32%.

>>> Czytaj też: W Europie skończyły się zapasy ropy

Podobnie jak w przypadku Stanów Zjednoczonych (największy konsument ropy na świecie), wysokie ceny ropy zaczęły silnie negatywnie wpływać na sytuację w gospodarce Chin. Eksperci OPEC w ostatnim raporcie zwrócili uwagę że plany rządu (zakończenie programu wspierania sektora motoryzacyjnego na rzecz zwiększenia subsydiów dla rozwiązań zmniejszających zużycie surowca) powinny wpłynąć na wyhamowanie tempa wzrostu popytu na ropę w perspektywie najbliższych lat.

Trzecim ważnym rynkiem surowców, na którym Chiny odgrywają wiodącą rolę są rynki zbóż. Od kilku lat zapowiedzi wzrostu importu ze strony najludniejszego kraju na świecie motywują spekulantów do zajmowania długich pozycji. Jednakże, polityka rolna Państwa Środka nakierowana jest na samowystarczalność w zakresie konsumpcji surowców rolnych (import cały czas stanowi tylko 2% całkowitej konsumpcji zbóż). Władze starają się zwiększyć produkcyjność w tym stopniu by podaż równoważyła krajowy popyt. Świadczy o tym m.in. dużo bardziej liberalne podejście do GMO niż w Europie i zmuszanie krajowych przedsiębiorstw trzymających wyższe od średniej zapasy surowców rolnych do sprzedaży ich na lokalnym rynku.

>>> Czytaj też: Zobacz, jak potęgi surowcowe inwestują swoje petrodolary

Wnioski

Spowolnienie gospodarcze w Chinach powoli staje się faktem. Rynki jeszcze w maju dyskontowały wzrost PKB w 2012 r. na poziomie 9,2% (dziś: 8,7% wg konsensusu agencji Bloomberg). Dlatego też słabnąca koniunktura wraz z zagrożeniem pęknięcia bańki na rynku nieruchomości tworzy kolejny czynnik ryzyka kontynuacji korekty na rynkach surowców (szczególnie przemysłowych). Najsilniej na dalszą korektę narażone są ceny miedzi i ropy. Relatywnie mniejszy wpływ fakt spowolnienia powinien mieć na rynki zbóż. Dynamice spadków sprzyjać może również silne wykupienie rynku przez spekulantów, którzy zakładając „niekończącą się hossę na rynku surowców dzięki popytowi z Chin” ulokowali duże środki w kontraktach i funduszach związanych z rynkiem surowców.

628476-1.jpg
PMI sugeruje ochłodzenie koniunktury w Chinach
628491-2.jpg
Popyt na miedź w mln ton
628506-3.jpg
Struktura popytu na ropę - 1990 r.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: X-Trade Brokers
Tematy: surowce
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj