Wywiad: Chińczycy i Rosjanie wykradają tajne dane rządowe i biznesowe USA

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 listopada 2011, 07:46
Internet, komputer, wosjko
Internet, komputer, wosjko /ShutterStock
Wywiad USA poinformował, że Chiny i Rosja systematycznie wykradają - poprzez cyberataki - ściśle tajne dane prywatnych firm i rządowej administracji - podaje w piątek AP, odnosząc się do opublikowanego w czwartek wieczorem raportu.

Wywiad opracowany przez biuro dyrektora wywiadu krajowego USA zawiera informacje zebrane przez 14 amerykańskich agencji wywiadowczych, naukowców i innych ekspertów.

>>> Czytaj też: Trwa wyścig zbrojeń. Świat boi się nowej, cybernetycznej wojny

Jak podkreśla AP, jest to najbardziej szczegółowy od wielu lat dokument w sprawie cyberataków na cele w USA podany do wiadomości publicznej. Wysocy urzędnicy i eksperci wzywają w nim do rozpoczęcia "szerokiej ofensywy dyplomatycznej zwalczającej cyberataki (...) stanowiące uporczywe zagrożenie dla bezpieczeństwa USA".

Raport głosi, że "rządy Chin i Rosji pozostaną agresywne i będą nadal zręcznymi zbieraczami poufnych danych ekonomicznych i technologicznych, zwłaszcza w cyberprzestrzeni".

>>> Czytaj też: Chińska armia przemysłowych szpiegów przeczesuje świat

Przedstawiciel kontrwywiadu USA Robert Bryant powiedział w czwartek dziennikarzom, że Waszyngton artykułuje te oskarżenia publicznie - po latach skarg i nalegań prywatnych firm amerykańskich - ponieważ Chiny i Rosja wykradają szczególnie ważne i tajne dane technologiczne.

Są one kluczowe dla rozwoju przedsiębiorstw i stanowią o ich przewadze konkurencyjnej.

USA wskazuje na służby wywiadowcze Chin i - na dalekim drugim miejscu - Rosji, oraz tamtejsze korporacje mające powiązania z rządem, jako organizatorów szczególnie agresywnych ataków.

Nieustające wykradanie przez Chiny poufnych informacji gospodarczych jest - zdaniem szefa kongresowej komisji ds. wywiadu Mike'a Rogersa - "zagrożeniem dla naszego narodowego bezpieczeństwa". Pekin szkodzi w ten sposób amerykańskim firmom i ich pracownikom i powoduje "niepoliczalne straty gospodarki globalnej" - powiedział dziennikarzom kongresmen Rogers.

Stosowanie przez Waszyngton tak agresywnej retoryki niesie pewne zagrożenia - pisze AP - Może to zaszkodzić próbom naprawienia stosunków z Pekinem i Moskwą.

Chiny są głównym pożyczkodawcą i partnerem handlowym USA. Waszyngton potrzebuje też pomocy Pekinu w trudnych rozmowach z Koreą Płn. na temat jej broni nuklearnej. Zaś głos Rosji na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ jest bardzo Ameryce potrzebny, zwłaszcza w sprawach dotyczących sankcji wobec Iranu i redukcji zbrojeń nuklearnych - przypomina agencja.

>>> Czytaj też: Ameryka się zbroi. Idzie na cyberwojnę

Według raportu najcenniejsze i najchętniej wykradane dane to technologie militarne i komunikacyjne, technologie produkcji czystej i odnawialnej energii, informacje na temat medycyny i produktów farmaceutycznych oraz dane o rzadkich surowcach naturalnych. W szczególności zaś - podkreślają autorzy raportu - cyberszpiedzy poszukują informacji o samolotach bezzałogowych i technologiach lotniczych i kosmicznych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj