| EUR/PLN | 4.3545 | minus | -0.0102 PLN |
| USD/PLN | 3.4797 | minus | -0.0030 PLN |
| CHF/PLN | 3.6254 | minus | -0.0081 PLN |
| GBP/PLN | 5.4618 | plus | 0.0044 PLN |
2011-12-21 08:30 , ostatnia aktualizacja: 2011-12-22 07:48
"Siła waluty nie zależy od przejściowych zdarzeń, ale od zdrowia finansów publicznych. Jeśli chcemy mieć stabilną walutę, powinniśmy wywierać presję na rząd, by zmniejszył rozdawanie nie swoich pieniędzy. Im mniejszy dług publiczny, tym stabilniejsza gospodarka" - w wywiadzie dla "DGP" mówi Leszek Balcerowicz.
Rząd odkupił przed terminem bony skarbowe i tym samym zmniejszył dług publiczny. Jak pan ocenia ten ruch?
To nie rozwiązuje problemu. Polski dług publiczny w relacji do PKB jest po Węgrzech drugim największym w regionie. W Bułgarii czy w Estonii wskaźnik ten jest o wiele niższy.
>>> Czytaj też: Balcerowicz: interwencje to "chwilówki", złotego uratują tylko reformy
Czy ten zabieg rządu odsuwa niebezpieczeństwo osłabienia się złotego?
Siła waluty nie zależy od przejściowych zdarzeń, ale od zdrowia finansów publicznych. Jeśli chcemy mieć stabilną walutę, powinniśmy wywierać presję na rząd, by zmniejszył rozdawanie nie swoich pieniędzy. Im mniejszy dług publiczny, tym stabilniejsza gospodarka.
Osłabienie złotego jest jednak związane z perturbacjami w strefie euro i podatnością na spekulacje naszego rynku walutowego.
Nasi południowi sąsiedzi są bardziej zależni od strefy euro niż Polska ze względu na większą rolę eksportu w ich gospodarce. Mimo to czeska korona osłabiła się do euro w tym roku o 2 proc., a nasza waluta o 12 proc. Powiązanie ze strefą euro nie tłumaczy zatem osłabienia złotego. Twierdzenie, że wielkość naszego rynku decyduje o spekulacji, też jest bałamutne. W Japonii rynek walutowy jest znacznie większy, a jen się nie osłabia.
Przecież premier niedawno zapowiedział działania na rzecz uzdrowienia finansów publicznych. Rynki w to nie uwierzyły?
Potrzebujemy reform po stronie wydatków. Rozwojowi gospodarczemu nie służy podwyższanie podatków – a na tym opierają się działania zapowiedziane przez premiera. Najgorzej oceniam podwyższenie składki emerytalnej, bo to zwiększa koszty pracy.
Które wydatki należy ograniczyć?
Nie musimy mówić o cięciach. Szczęśliwie ludzie żyją coraz dłużej, należy zatem podwyższyć wiek emerytalny. Tempo zmian proponowane przez premiera jest zdecydowanie zbyt wolne.
Premier zapowiedział też reformę systemu rentowego.
Słusznie, mam nadzieję, że PSL tej reformy nie zatrzyma. W bogatszych od nas krajach wprowadzono reformy na znacznie większą skalę. U nas zapowiedziano obniżkę zasiłków pogrzebowych, które są bardzo wysokie. W Wielkiej Brytanii w latach 80. zlikwidowano te zasiłki. Są one bowiem finansowane zaciąganiem długu.
Czy czekają nas zatem kolejne podwyżki podatków?
Mam nadzieję, że nie. Liczę, że rząd ograniczy antyrozwojowe wydatki i wprowadzi zmiany umacniające wzrost gospodarczy. Trzeba też prywatyzować, niekoniecznie opierać się na sprzedaży przez giełdę. Gdy popatrzymy na doświadczenia rozmaitych krajów, to widać, co Polska mogłaby więcej zrobić we własnym interesie.
>>> Czytaj też: Balcerowicz: Dobrze, że rząd ogranicza deficyt. Źle, że podnosi podatki
Polska ma udzielić pożyczki na rzecz zadłużonych krajów strefy euro. Co pan na to?
Nie zostały przedstawione koszty i korzyści tego rozwiązania. Wzmocnimy swoją pozycję w Unii, ale co jeszcze? Powinniśmy wiedzieć, ile zarobimy na odsetkach i z jakim ryzykiem wiąże się powierzenie MFW części naszych rezerw walutowych. NBP powinien przedstawić dokładną analizę, aby można było rzetelnie powiedzieć: opłaca się lub nie.
Czy opłaca nam się przyłączać do nowych unijnych regulacji dotyczących na przykład przestrzegania dyscypliny budżetowej?
Wszystko, co zapobiega kryzysom finansowym, biorącym się z tendencji do rozdymania wydatków, jest dobre dla ludzi. Państwo powinno mieć ograniczoną możliwość szkodzenia swojemu społeczeństwu. Poczekajmy jednak na konkrety. Odpowiedzmy na pytanie, czy w przypadku zbyt wysokiego deficytu Komisja Europejska miałaby prawo domagać się podwyższania podatków? Czy też, a tak powinno być, sprawa byłaby zostawiona poszczególnym państwom.
Niski wzrost gospodarczy, wysoka inflacja – co nas czeka w przyszłym roku?
Nad poziomem inflacji będzie czuwać Rada Polityki Pieniężnej, która jest odpowiedzialna konstytucyjnie i moralnie. Wzrost gospodarczy zależy od czynników zewnętrznych i od działań wewnętrznych. Potrzeba więcej reform, mniej podwyżek podatków, szybszego poprawiania warunków przedsiębiorcom, więcej konkurencji, a mniej polityki w gospodarce.
>>> Czytaj też: Urządzanie Europy według niemieckiego wzoru może zagrozić… Niemcom
Drukowanie euro i wykup obligacji poszczególnych państw. Co pan sądzi o takim pomyśle na rozwiązanie problemów w Unii?
EBC kupowałby obligacje po cenach niższych niż rynkowe. To by oznaczało podwyższone ryzyko inflacji i bomb spekulacyjnych. Byłoby to też jaskrawe naruszenie traktatów europejskich. To rozwiązanie porównałbym z kokainą, a nie antybiotykiem. Mam też nadzieję, że takie pomysły nigdy nie będą dotyczyć naszego kraju.
| TANIE kredyty mieszkaniowe BEZPŁATNE porównanie. SPRAWDŹ! | Oszczędzaj na lokacie 8,5% Sprawdź! | Kredyty dla firm Porównaj i wybierz najlepszy! | 300 zł premii za otwarcie konta i Premia do 300 zł.Sprawdź teraz!. |

2012-05-26 21:38
Wielkie sportowe święta to koła zamachowe gospodarki – głosi powszechnie powtarzany mit. Jego podstawy są jednak bardzo wątpliwe.»

finanse osobistefinansekredytyTotal Money
2012-05-26 20:26
Zapraszamy do zapoznania się z najnowszą analizą ofert pożyczek gotówkowych dostępną w 20 bankach. Różnice w całkowitym koszcie kredytu sięgają prawie 30 proc. Kredyt gotówkowy warto zatem wybrać roztropnie tak by nie przepłacić.»

2012-05-26 19:11
Dziesięciu najlepiej opłacanych piłkarzy na świecie zarobi w tym roku łącznie ponad 250 mln dol. Tylko część tej sumy pochodzi bezpośrednio z kontraktów za grę. Reszta to kampanie reklamowe i opłaty od sponsorów. Ale zarówno na boisku, jak i poza nim piłkarze pracują naprawdę ciężko.»

Financial Timespsychologia i biznesfinanse osobiste
2012-05-26 18:40
Jednym z kluczowych elementów, z których ekonomiści musieli zdać sobie sprawę w ciągu kilku ostatnich lat, jest to, że ludzie generalnie nie są racjonalni. »

2012-05-26 17:18
Po zakończeniu kariery sportowej na wysokim poziomie mogą żyć ci, którzy rozsądnie ulokowali wybiegane na boisku pieniądze. Polscy futboliści stawiają na nieruchomości.»

2012-05-26 16:15
Minister transportu Niemiec Peter Ramsauer zapowiedział wprowadzenie w kraju opłat za korzystanie z autostrad przez samochody osobowe. Liberalna FDP, koalicjant rządzących partii chadeckich CDU/CSU, zaprotestowała natychmiast przeciwko tym planom.»

2012-05-26 15:21
W restauracjach, barach, kioskach i pubach każdy znajdzie coś dla siebie. Z myślą o kibicach restauratorzy przygotowali nie tylko dodatkowe punkty sprzedaży, lecz także nowe menu.»

2012-05-26 15:18
Wzrost rentowności polskich obligacji w euro miał miejsce tylko raz, w okresie od 11 lutego 2010 r. do 23 maja br. - wynika z sobotniego komunikatu ministra finansów Jacka Rostowskiego. W przesłanym PAP komunikacie Rostowski zarzucił Leszkowi Balcerowiczowi podanie nieprawdziwych informacji.»

eurokryzys gospodarczymakroekonomiaUnia Europejskapolityka i gospodarka
2012-05-26 15:01
Spotkanie przywódców Francji, Niemiec, Hiszpanii i Włoch, poświęcone kryzysowi finansowemu w Unii Europejskiej, odbędzie się 22 czerwca w Rzymie - poinformował w sobotę francuski dziennik "Le Figaro", powołując się na źródła we włoskim rządzie.»

2012-05-26 14:30
We współczesnej gospodarce mało jest branż równie perspektywicznych co futbol. Oto jak doszło do mariażu piłki oraz wielkich pieniędzy.»
Ekonomia w czasach kryzysu, czyli kultura ryzyka i pułapka postrzegania
Jak optymizm i pesymizm powodują spadek cen ropy
Sztuczna inteligencja może pojawić się wcześniej niż reforma emerytalna

Dzieje powojennej Europy zmierzają do katastrofy| EUR/PLN | 4.3545 | minus | -0.0102 PLN |
| USD/PLN | 3.4797 | minus | -0.0030 PLN |
| CHF/PLN | 3.6254 | minus | -0.0081 PLN |
| GBP/PLN | 5.4618 | plus | 0.0044 PLN |
Ekonomia w czasach kryzysu, czyli kultura ryzyka i pułapka postrzegania




Czy szanowny TSL nie zgodzi się ze mną, że im większa część społeczeństwa pracuje, tym dobrobyt większy, więcej produktów i usług ? Nie mówię oczywiście o patologicznych przerostach zatrudnienia budżetowego. Czy wysłanie kolejnych milionów Polaków na jeszcze wcześniejszą emeryturę zmniejszy bezrobocie - z obecnego 10% i zwiększy nasze bogactwo? Ten pozorny paradoks tłumaczył już dobre klika lat temu prof. Góra. Balcerowicz musi wrócić !! Wraz z nim musi wrócić rozsądek ekonomiczny i ten zwykły. Głosowałem w 2007r na PO, reform nie było, bo podobno Prezydęt był przeciwny. Mija 20 miesięcy odkąd leży On w nogach Piłsudskiego, a reform nie ma nadal.
Link gdzieś zgubiłeś, po części się zgadzam z Balcerowiczem, ale wydłużanie wieku emerytalnego przy 10% bezrobociu jest śmieszne moim zdaniem. Jedyny cel w tym jest taki by ZUS miał większy luz, co także jest "kokainą", a nie "antybiotykiem"...| Szkoda że mainstream Warszawski próbuje wmówić Polakom że dziura budżetowa i zadłużanie Polski nie jest naszym problemem, a życie na kredyt jest wspaniałe i prowadzi do wzrostu... Nieudolność rządu w rozwiązywaniu tego problemu powoli staje się symbolem naszego kraju...
Zwracam uwagę i zachęcam do uważnego przeczytania poniższych słów Balcerowicza: "Mimo to czeska korona osłabiła się do euro w tym roku o 2 proc., a nasza waluta o 12 proc. Powiązanie ze strefą euro nie tłumaczy zatem osłabienia złotego. Twierdzenie, że wielkość naszego rynku decyduje o spekulacji, też jest bałamutne. W Japonii rynek walutowy jest znacznie większy, a jen się nie osłabia." Szczególnie zachęcam do przeczytania tego tekstu pana red. Mosza z TOK FM i jego starannie wyselekcjonowanych do audycji gości...