Kochankowie zza biurka czyli o romansach w pracy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 kwietnia 2012, 08:27
Romans w pracy
Romans w pracy/ShutterStock
Duży odsetek zdrad małżeńskich oraz przypadki nadużyć seksualnych w miejscu pracy spowodowały, że romanse biurowe cieszą się złą sławą.

Większość pracodawców boi się romansów nawiązywanych przez swoich podwładnych. Istnieją firmy, które informują nowych pracowników o zakazie nawiązywania bliskich relacji ze współpracownikami. Polityka firmy nie jest jednak w stanie zmienić prawidłowości rządzących kontaktami międzyludzkimi.

>>> Czytaj też: The Economist: Piękno i zazdrość, czyli kobiety na rynku pracy

Duży odsetek zdrad małżeńskich oraz przypadki nadużyć seksualnych w miejscu pracy spowodowały, że romanse biurowe cieszą się złą sławą. Zgodnie z badaniami CBOS z lipca 2011 roku aż 34% osób przyznających się do zdrady partnera nawiązało romans w pracy. U zauroczonych osób pojawia się uczucie fascynacji współpracownikiem połączone z poczuciem winy i frustracji. Odbija się to na ich efektywności i zaangażowaniu w obowiązki. Osoby w stałych związkach mają również niewiele czasu i możliwości na spotkania poza firmą. – Klasyczny biurowy flirt, w którym jedno lub obydwojga z romansujących żyje w stałym związku często spotyka się z potępieniem współpracowników. Ponieważ relacja budowana jest w miejscu pracy, trudno ją ukryć. Pojawiają się plotki, domysły i problemy z komunikacją – ocenia Gabriela Jabłońska z portalu rynekpracy.pl.

Najwięcej emocji budzi jednak romans przełożonego z podwładnym. Takie związki doczekały się wielu regulacji ze względu na destabilizujący wpływ, jaki mają na funkcjonowanie zespołu. Przede wszystkim zdecydowanie pogarszają atmosferę. Pracownicy czują się niepewnie pracując z partnerem przełożonego. Ujawniają się też obawy związane z brakiem równego traktowania.

>>> Zobacz też: Lider, czy dyktator? Polskie firmy są zarządzane jak folwarki

Nie zawsze romans w pracy to zjawisko negatywne. Niektórzy są nawet zdania, że pozytywne emocje, które wzbudza wzajemna fascynacja, mogą korzystnie wpływać na produktywność zespołu. Pracowniczy romans to ogromna dawka energii. Naturalne jest, że zaangażowani w relację pracownicy z większym entuzjazmem przychodzą do pracy, nie nadużywają urlopów i zwolnień lekarskich. – Zakochany człowiek stara się zaimponować obiektowi uczuć. Zakochany pracownik staje się gwiazdą w zespole, ma wiele kreatywnych pomysłów i często wychodzi z inicjatywą – dodaje ekspert z rynekpracy.pl.

Więcej w artykule Romans w pracy – naturalne zjawisko czy groźna patologia? w portalu rynekpracy.pl.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: rynekpracy.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj