Firmy wytwarzające urządzenia fiskalne liczą, że 2013 r. będzie dla nich równie dobry jak 2011 r., kiedy to kasy musieli kupić prawnicy i lekarze. Branża zakłada, że jest możliwe przekroczenie sprzedaży na poziomie 200 tys. sztuk.

Są powody do tak optymistycznych przewidywań. Obowiązkiem posiadania kasy mają zostać objęci ci, którzy wcześniej stracili zwolnienie ze względu na przedmiot prowadzonej działalności, a których obrót za 2012 r. przekroczy 20 tys. zł, a nie jak dotąd 40 tys. zł. Ponadto resort finansów zamierza przywrócić obowiązek przechowywania kopii dokumentów kasowych przez pięć lat. To mogłoby zachęcić część podatników posiadających urządzenia drukujące kopie papierowe do kas zapisujących kopie w pamięci elektronicznej. W samym handlu tych pierwszych jest ok. 100 tys.

Wprawdzie rzecznik praw obywatelskich wystąpił wczoraj do resortu finansów z prośbą o rozważenie przedłużenia 2-letniego obowiązku przechowywania danych, ale wydaje się, że MF jest zdecydowane. – Wprowadzenie 2-letniego okresu przechowywania nie miało mieć charakteru stałego. Służyło podjęciu przez podatników działań dostosowawczych, polegających przykładowo na nabyciu kas z kopią elektroniczną – tłumaczy Wiesława Dróżdż, rzecznik ministra finansów.

Popyt na kasy z elektroniczną kopią danych rośnie, mimo że są one od kilku do kilkunastu procent droższe od tych z kopią papierową. W 2011 r. sprzedano 116 tys. takich urządzeń, a ich udział w rynku przekroczył 50 proc. W tym może średnio sięgnąć 70 proc. – Udział drukarek fiskalnych z kopią elektroniczną wynosi u nas już 80 proc. – twierdzi Anna Kozłowska, specjalista ds. marketingu w Posnet Polska.

– Bez nowych grup podatników rynek może wykazywać tendencję spadkową. Liczba sklepów maleje, do tego duże sieci w większości wymieniły już urządzenia na nowe – zauważa Maciej Rudaś z firmy Torell, która ma ok. 15 proc. udziałów w rynku. Ze wstępnych szacunków firmy wynika, że ten rok będzie dla niej słabszy o co najmniej kilka procent niż poprzedni. Na spadki przygotowani są też inni gracze. Wielu z nich nie wyklucza powrotu sprzedaży do poziomu z 2010 r., kiedy to nabywców znalazło niecałe 180 tys. urządzeń.

Producenci starają się więc jak najbardziej rozbudować ofertę, by zdążyć przed przyszłorocznymi zmianami przepisów. W listopadzie z nową drukarką fiskalną zadebiutował Posnet. W tym tygodniu zrobi to spółka Comp, która w kategorii drukarek i kas fiskalnych pod marką Novitus ma pięć modeli z kopią papierową i 12 z kopią elektroniczną. Torell rusza z kolei z produkcją nowej drukarki, a w Głównym Urzędzie Miar na homologację czekają dwie jego kasy z kopią elektroniczną. Rozwój oferty prowadzi jednak do spadków cen. – Nie widzę powodu, dla którego koszt urządzenia z kopią elektroniczną nie miałby się zrównać w najbliższych latach z tym z kopią papierową – twierdzi Maciej Rudaś.