Zakłady Azotowe Puławy miały pomysł na wspólną inwestycję z Lotosem. Resort skarbu zdecydował jednak, że to Azoty Tarnów wybudują zakład petrochemiczny w Gdańsku.

Kiedy jeszcze niecałe dwa tygodnie temu AT i ZA Puławy (ZAP) podpisywały umowę o konsolidacji, Ministerstwo Skarbu Państwa zapewniało, że będzie to fuzja dwóch równych podmiotów, choć to właśnie AT ogłosiły wezwanie na akcje ZAP. Te zapewnienia miały być odpowiedzią na obawy puławskich związków zawodowych, które twierdziły, że to ich zakład powinien przejąć wiodącą rolę w procesie połączenia obu firm. Tymczasem gdy w błyskach fleszy w piątek powoływano w Gdańsku konsorcjum do budowy zakładu petrochemicznego, za stołem siedzieli tylko Paweł Olechnowicz, prezes Lotosu, i Jerzy Marciniak, prezes AT.

Choć inwestycja będzie realizowana dopiero za kilka lat, gdy na rynku działać będzie już podmiot powstały z fuzji AT i ZAP, szef puławskiej spółki Paweł Jarczewski siedział w tym czasie w drugim rzędzie na widowni. Nie chciał komentować wspólnej inwestycji firm z Gdańska i Tarnowa. Nic dziwnego. Jak się dowiedzieliśmy, ZAP miał własną koncepcję współpracy z Lotosem, ale resort skarbu postawił na projekt AT.

– Wydaje mi się, że mamy ciekawszy pomysł na wspólny biznes z Lotosem. Nasza spółka Fosfory graniczy nawet z gdańską rafinerią – tłumaczy nam jeden z członków zarządu ZAP. Prezes Jarczewski zapewnia nas jednak, że brak Puław w konsorcjum z Lotosem wcale nie oznacza, iż Tarnów przejmuje wiodącą rolę w procesie konsolidacji. Tłumaczy to zaangażowaniem spółki w inne inwestycje. – Mamy sporo własnych projektów – ucina.

W przyszłym roku Lotos i AT mają ustalić szczegóły wspólnej inwestycji. W grę wchodzi budowa instalacji wytwarzającej surowce do produkcji tworzyw sztucznych lub instalacji aromatów, stanowiącej bazę surowcową do produkcji AT. Zakład powstanie na działce o powierzchni 10 ha znajdującej się na terenie gdańskiej rafinerii. I to ma być kluczowy wkład Lotosu w to potężne przedsięwzięcie, wyceniane na 5–6 mld zł. W Lotosie nie ukrywają, że nie mają zamiaru go współfinansować. Petrochemia mogłaby powstać za pieniądze z programu Inwestycje Polskie. Roboty budowlane ruszą w 2014 r. AT nie wykluczają, że specjalnie pod tę inwestycję wybudują również dodatkowe instalacje w swoich zakładach w Policach, Kędzierzynie lub Tarnowie.