W listopadzie było to 4 proc. Spadną też odsetki od trzylatek – w pierwszym roku odsetkowym wyniosą 4,60 proc. wobec 4,76 proc. w poprzednim miesiącu. W tym przypadku nie jest to arbitralna decyzja Ministerstwa Finansów, tylko efekt obniżki sześciomiesięcznej stawki WIBOR, która jest bazą dla ustalania oprocentowania. Podobnie jest w przypadku odsetek od obligacji dziesięcioletnich, które zależą od inflacji. Spadek tempa wzrostu cen spowodował zmniejszenie oprocentowania serii grudniowej. W pierwszym roku odsetkowym wyniesie ono 5,5 proc. w porównaniu z 5,8 proc. w listopadzie.

Jedyny typ obligacji, który utrzymał poziom oprocentowania z poprzedniego miesiąca, to czterolatki. Odsetki od nich to 5 proc. w pierwszym roku inwestycji. Było to możliwe dzięki zwiększeniu przez MF marży, która jest dodawana do poziomu inflacji. Premia wzrosła z 1,2 do 1,6 proc.

Według Anny Suszyńskiej, zastępcy dyrektora departamentu długu publicznego w MF, mimo niższego oprocentowania inwestycja w obligacje detaliczne nadal jest bardziej opłacalna niż w papiery sprzedawane na rynku hurtowym. Jej zdaniem szczególnie wyraźnie widać to na przykładzie dziesięciolatek. Rentowność papierów o takiej zapadalności na rynku hurtowym to obecnie 4,08 proc.

Niższe odsetki od papierów detalicznych pogorszą ich atrakcyjność w porównaniu z innymi instrumentami oszczędnościowymi. Zwłaszcza lokat bankowych. Obecnie średnia rocznego wkładu to 5,23 proc.