– System kosztował do tej pory 160 mln zł i został oddany do użytku w tym roku. Zapomniano jednak o tym, że ktoś musi także płacić za jego obsługę. Wysyłaliśmy zatem monity do policji, którą można określić jako naszego klienta. W końcu faktury zostały uregulowane – usłyszeliśmy w Centrum Projektów Informatycznych (podlega ono Ministerstwu Administracji i Cyfryzacji), które prowadziło przetarg i nadzorowało budowę sieci.

Zapytaliśmy zatem Ministerstwo Spraw Wewnętrznych o to, z jakim opóźnieniem uregulowało faktury oraz skąd wzięło na to pieniądze. Oficjalnie resort sprawę przemilczał, odsyłając nas do CPI. Urzędnicy MSW zabrali głos jedynie nieoficjalnie. – Wiceminister Deskur zdecydował, że rachunki za numer 112 opłacone zostaną pieniędzmi pochodzącymi m.in. z wakatów policji. Chodzi o kwotę około 30 mln zł – usłyszeliśmy w kuluarach. W tym czasie rzecznik ministerstwa Małgorzata Woźniak zapewniła nas, że w przyszłorocznym budżecie pozycja „OST 112” została już przewidziana.

Odebranie pieniędzy z wakatów mocno uderzyło w policję. Od 1989 r. były one rezerwą finansową dla komendantów głównych. – Przesuwaliśmy te środki na fundusze motywacyjne, płaciliśmy nimi za paliwo czy prąd. To był nasz niepisany przywilej od ponad 20 lat – mówią.

W tym roku liczba wakatów sięgnęła rekordowego poziomu – tuż przed Euro 2012 było niemal 9 tys. nieobsadzonych etatów. W przyszłym będzie ich mniej, bo KGP przeprowadza właśnie dużą rekrutację. Ale i tak prawdopodobnie nie będzie można zatrzymać pieniędzy pochodzących z nieobsadzonych etatów. Bo – jak wynika z naszych informacji – z pieniędzy tych finansowany ma być sztandarowy program ministra Jacka Cichockiego polegający na standaryzacji wyposażenia jednostek policji. Zatem za chwilę możemy mieć armię policjantów podobnych do siebie jak dwie krople wody, za to borykającą się z poważnymi problemami finansowymi.