NIK rozpoczął serię kontroli fotoradarów

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
15 stycznia 2013, 09:06
Fotoradar, fot. Szampera Krzysztof
Fotoradar, fot. Szampera Krzysztof /ShutterStock
NIK rozpoczął jedną z kilku zaplanowanych na ten rok kontroli fotoradarów.

Izba chce przede wszystkim sprawdzić, czy stacjonarne fotoradary ustawiono w miejscach, gdzie wcześniej dochodziło do wypadków i kolizji i które zostały wskazane w analizach zagrożeń w ruchu drogowym.

Z kontroli, które dotąd NIK przeprowadziła wynika, że nie zawsze miejsca kontroli fotoradarowej były wybierane na podstawie analizy wypadków, kolizji i zdarzeń zagrażających bezpieczeństwu kierowców i pieszych. Cześć miejsc była typowana tak, by kontrole fotoradarowe przynosiły jak największe wpływy do budżetu.

>>> Czytaj też: Połeć: Polacy przyzwyczaili się do drogowej fikcji. Fotoradary to zmienią

"To fatalny zwyczaj owocujący fotoradarami ustawionymi bez związku ze stanem zagrożenia wypadkami i kolizjami" - napisał NIK w oświadczeniu.

Izba podkreśliła, że fotoradary są potrzebne, jeśli przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa na drodze.
Dlatego Izba sprawdzi też, czy fotoradary, które ustawiono przed kilkoma laty przyczyniły się do spadku liczby kolizji i wypadków.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj