Sikorski: Negocjacje budżetowe to epokowe zadanie dla Polski

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 lutego 2013, 17:57
„Premier ma arcytrudne ale także epokowe zadanie dla naszego kraju. Jeśli wróci z dobrym kompromisem, to zapewnia to nam czas do końca dekady na dokończenie modernizacji Polski" - uważa Radosław Sikorski.

O 20.30 w Brukseli ma rozpocząć się jeden z najważniejszych szczytów Unii Europejskiej ostatnich lat. Przywódcy 27 krajów będą próbowali uzgodnić podział unijnego budżetu na lata 2014-2020.

W grę wchodzą ogromne pieniądze, a kraje członkowskie od wielu miesięcy podzielone są na dwie zasadnicze grupy - zwolenników cięć w czasach kryzysu oraz przyjaciół spójności czyli tych, którzy chcą jak najwięcej pieniędzy przeznaczyć na inwestycje. Tuż przed posiedzeniem Wielka Brytania i Czechy zagroziły wetem, a z nieoficjalnych informacji wynika, że szef Rady Europejskiej zamierza zaproponować nowe cięcia w wysokości 15 miliardów euro.

Polska chce, by jak najwięcej pieniędzy trafiło na rozwój, bo to właśnie do Warszawy płynął dotąd największy strumień środków na ten cel. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski uważa, że wszyscy Polacy, niezależnie od poglądów politycznych, powinni trzymać kciuki za Donalda Tuska, który przewodniczy polskiej delegacji w Brukseli.

„Premier ma arcytrudne ale także epokowe zadanie dla naszego kraju. Jeśli wróci z dobrym kompromisem, to zapewnia to nam czas do końca dekady na dokończenie modernizacji Polski - przynajmniej w sferze infrastruktury, gospodarki, ale także nauki i rolnictwa” - uważa Sikorski.

To druga już próba rozdzielenia unijnych pieniędzy. Pierwsze podejście w listopadzie zakończyło się niepowodzeniem. Szef polskiej dyplomacji uważa, że ewentualne porozumienie może poprawić obraz Unii w oczach świata. „W zasięgu ręki przywódców europejskich jest wysłanie mocnego sygnału globalnym rynkom i całemu światu, że Europa potrafi wyciągać wnioski z kryzysu i potrafi spuścić mocną kotwicę stabilności ekonomicznej i potrafi uzgodnić coś, co bardzo szybko przekłada się na wzrost gospodarczy” - dodał Sikorski.

Dotychczasowa oferta dla Polski w unijnym budżecie wynosiła 72 miliardy euro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj