ViaToll, czyli obiektywy, które nas śledzą

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
21 lutego 2013, 02:23
Droga, autostrada, wypadek
Droga, autostrada, wypadek/ShutterStock
Nie trzeba być piratem drogowym, żeby zostać sfotografowanym w samochodzie. System viaToll fotografuje wszystkich kierowców, także aut osobowych.

Zdaniem Naczelnej Rady Adwokackiej, to łamanie konstytucji. - pisze "Puls Biznesu".

Andrzej Zwara, prezes Rady podkreśla, że organy państwowe zyskują informację na temat pojazdu, którym się porusza obywatel. Poza tym, wiedzą jak wygląda i z kim przebywa. Dodaje, że to niezgodne z prawem. Kierowana przez niego instytucja przygotowuje analizę problemu. Dokument trafi na biurko generalnego inspektora ochrony danych osobowych oraz rzecznika praw obywatelskich.

Dominika Prochowicz z firmy obsługującej viaToll odpiera zarzuty. Podkreśla, że w czasie przejazdu przez bramownicę kontrolną, pojazd jest tylko mierzony i odpowiednio klasyfikowany. Jeżeli nie podlega obowiązkowi płacenia, zdjęcia oraz pozostałe dane są od razu automatycznie usuwane.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj