statystyki

Bezrobocie w Polsce rośnie. GUS podał dane za luty 2013

22 marca 2013, 10:08 | Aktualizacja: 22.03.2013, 16:27

Stopa bezrobocia wzrosła w lutym do 14,4 procent, czyli o 0,2 pkt proc. w ujęciu miesięcznym i 1 pkt proc. w ujęciu rocznym. To najwyższy poziom od marca 2007 roku.

Bez pracy pozostawało w ubiegłym miesiącu 2 miliony 340 tysięcy osób, podał dziś Główny Urząd Statystyczny.

W lutym 2013 r . odnotowano wzrost liczby bezrobotnych i stopy bezrobocia, zarówno w stosunku do poprzedniego miesiąca, jak i do analogicznego okresu 2012 roku: w styczniu 2013 r. stopa bezrobocia wyniosła 14,2  proc., w lutym 2012 r. – 13,4  proc.

Mniejsza niż przed miesiącem, ale większa niż przed rokiem była liczba bezrobotnych nowo zarejestrowanych. Więcej osób niż w styczniu br. i lutym 2012 r. wyrejestrowano z urzędów pracy. W końcu lutego 2013 r. do urzędów pracy zgłoszono więcej ofert pracy niż w styczniu 2013 r. i lutym 2012 r. - podał GUS w komunikacie.

Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy w końcu lutego 2013 r. wyniosła 2 mln 337 tys. osób (w tym 1 mln 162 tys. kobiet) i była wyższa niż przed miesiącem o 41,0 tys. osób (tj. o 1,8  proc.). W ujęciu rocznym wzrosła o 168,5 t ys. (w analogicznym okresie 20 1 2 roku zanotowano wzrost o 46,6 tys., tj. o 2,2  proc.).

>>> Czytaj też: Bezrobocie w Polsce: przybywa biernych zawodowo, którzy zrezygnowali z szukania pracy

Polskie wyspy bezrobocia

Liderami bezrobocia w Polsce pozostają województwa warmińsko-mazurskie (22,5 proc. w lutym 2013 roku), zachodniopomorskie (19,3 proc.) oraz kujawsko-pomorskie (19,1 proc.). Wysoki poziom bezrobocia utrzymuje się też w Podkarpackiem (17,1 proc.), Lubuskiem (17 proc.) oraz Świętokrzyskiem (16,8 proc.). Najniższym bezrobociem w Polsce mogą natomiast pochwalić się województwa: wielkopolskie (10,9 proc.), mazowieckie (11,6 proc.) oraz śląskie (12,1 proc.).

Zarówno w ujęciu miesięcznym, jak i rocznym, wzrost liczby bezrobotnych odnotowano we wszystkich polskich regionach. W porównaniu ze styczniem 2013 roku, najmocniejszy skok liczby osób bez pracy nastąpił w województwie wielkopolskim (o 2,8 proc.) oraz małopolskim (o 2,5 proc.). W porównaniu z lutym 2012 roku, liczba bezrobotnych najmocniej wzrosła w małopolskim ( o 11,8 proc.), mazowieckim (11 proc.) , a także śląskim (10 proc.), wielkopolskim (9,6 proc.) oraz dolnośląskim (9 proc.)

>>> Polecamy: GUS: Bezrobocie w województwach – styczeń 2013 (MAPA)

To najtrudniejszy kwartał roku

"W lutym nikt nie spodziewał się poprawy sytuacji na rynku pracy. Jesteśmy w najtrudniejszym kwartale roku. Znów mieliśmy do czynienia ze zwolnieniami grupowymi, a niektóre przedsiębiorstwa podpisały porozumienia dotyczące zwolnień, które nastąpią w najbliższej przyszłości. To efekt nie tylko trudnej sytuacji w gospodarce europejskiej (światowej), ale także braku zmian w rozwiązaniach prawnych dotyczących czasu pracy. Pracuje nad nimi Sejm, ale nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle zostaną uchwalone" - mówi Monika Zakrzewska, ekspertka PKPP Lewiatan.

Zdaniem Zakrzewskiej, poprawie sytuacji na rynku pracy nie sprzyja także przedłużająca się zima, która uniemożliwia rozpoczęcie prac sezonowych w budownictwie, rolnictwie, sadownictwie i ogrodnictwie. "Byłoby jeszcze gorzej, gdyby nie zatrudnianie osób na umowach cywilnoprawnych, których zgodnie z ostatnimi danymi Państwowej Inspekcji Pracy jest ponad milion, co oznacza, że ponad milion osób nie pozostaje bez pracy i ma źródło utrzymania. Jest to jednak rozwiązanie tymczasowe, czego są świadomi przedsiębiorcy. Firmy czekają teraz na zmiany w zakresie uelastycznienia prawa pracy, ale zdecydowanie dalej idące niż zakładają to propozycje rządowe (wydłużenie okresu rozliczeniowego do 12 m-cy, ruchomy czas pracy)" - dodaje.

  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:forsal.pl
  • Drukuj
  • 6
  • Wyślij

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 6

  • 1: Filip z IP: 109.173.145.* (2013-03-22 09:17)

    Mieszkam w Wielkopolsce. Bezrobocie tutaj takie niskie bo wsyscy wyjeżdżają:D Znaleźć pracownika, który nie planuje wyjazdu na saksy graniczy z cudem:D

  • 2: Polak z IP: 178.43.201.* (2013-03-22 09:31)

    A ja mam trochę przemyśleń na temat systemu bankowego. System finansowy jest tak skonstruowany, że będzie nadal wywoływał kryzysy. Obecny kryzys przypominane z XX wieku: zadłużenie/nadpodaż pieniądza. Nie ma z czego spłacać więc wszystko pada. Teraz państwa są ogromnie zadłużone, nie ma w obiegu wystarczającej ilości pieniądza, aby spłacić długi (trzeba kreować nowy dług – rolować, aby spłacić wcześniejsze odsetki). Jak banki ograniczą w kryzysie akcje kredytowe, to jeszcze pogłębi to zjawisko. I chyba ku temu to wszystko dąży, aby sektor bankowy przejął wszystko za grosze. Niewielka liczba osób wzbogaca się kosztem miliardów ludzi. Jest to chore. Bez zmian tego sytuacja będzie się powtarzać. Co robić ? Zrobić z długiem i bankierami tak jak na Islandii. Do konstytucji można wpisać, że państwo nie może się zadłużać. W chwili obecnej w konstytucji jest zapis, że rząd nie może pożyczyć pieniędzy od NBP. Banki mogą pożyczyć od NBP np. na 4 % i potem pożyczyć rządowi na 6 % i 2 % są do przodu. Perpetum mobile bez zbędnego ryzyka. Niewiele osób wie, że są alternatywne pieniądze w wielu krajach na świecie. Np. w Szwajcarii jest Wir Euro, w którym uczestniczy 80 tys podmiotów. Jest to pieniądz regionalny (zapis na kontach), można go wydać na danym terenie, jest dobrowolność w płaceniu, istnieje on obok standardowej waluty danego kraju, jest nieoprocentowany, Szwajcarzy mogą za pomocą jego zaciągnąć kredyt bez oprocentowania, a walutę narodową lokują na rachunkach na czarną godzinę. Także taka waluta może wspomóc rozwój gospodarczy w środowiskach lokalnych. Poprzez takie inicjatywy ludzie zacieśniają więzy. Normalny pieniądz sprzyja alienacji/walki o niego itd. W Belgii istnieje waluta Regio Geld. W UK powstała waluta Bristol Pound, którą można płacić w Bristolu (nawet podatki lokalne można opłacić). W dobie globalizacji takie waluty są dobrą alternatywą, ułatwiają rozwój połączeń biznesowych i zapobiegają spekulacji, bo są powiązane z walutą narodowa w stosunku 1 do 1. Trzeba zmienić system. Warto nad tym pomyśleć. I przy okazji bardzo zachęcam do obejrzenia bardzo ciekawego wykładu o kryzysie: http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=_GCv0nMykwI (sczególnie od 1h 15 min) i przeczytać artykuł http://forsal.pl/artykuly/691912,kredyt_to_najlepszy_wynalazek_ludzkosci.htm l

  • 3: Gość z IP: 94.112.82.* (2013-03-22 09:32)

    kto wpadl na ten "genialny" pomysl, zeby uzywac kolor zielony? Im wieksze bezrobocie... tym bardziej zielono.. czyli lepiej????

  • 4: stop atomowi z IP: 188.33.168.* (2013-03-22 11:30)

    http://hcp.obgyn.net/pms-and-pmdd/content/article/1760982/1898645 czy wy też tak chcecie skończyć? :/ takie dzieci rodzić? przekaż dalej co amerykanie i nato robią z ludzmi przez wojny z brudnymi bombami. czy korea tez będzie taką katastrofą?\ wiem że oglądanie tego i myślenie o tym boli ale zastanów się nad swoimi komentarzami nad (jak to piszą masowo media) "inwazją korei na stany zjednoczone" to amerykanie zgotowali tym ludziom taki los. szukać danych o Iraku co się obecnie dzieje z narodzinami nowych "tzw. dzieci" oraz z epidemią raka...

  • 5: jan z IP: 78.8.244.* (2013-03-22 13:12)

    Robimy zakupy - jeśli kupujemy obce towary to dorzucamy sie do zaiłku dla bezrobotnych u nas i do pensji tam. Taki malutki niemiecko-francuski batonik może tyle złego zrobić....

  • 6: jijhi z IP: 95.160.252.* (2013-03-22 22:55)

    Grunt, że rząd zajmuje się in vitro i prawami homoseksualistów! A bezrobocie - kogo to obchodzi?! Z powodu jego obniżenia nie zostaje się komisarzem i pudelkiem salonów UE!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie »

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze