LOT znów potrzebuje pomocy. Chce więcej pieniędzy z państwowej kasy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
9 maja 2013, 09:08
Linia, która w grudniu dostała z budżetu 400 mln zł, znów poprosi państwo o pomoc. A to dlatego, że strata netto narodowej linii zdecydowanie przekroczyła 200 mln zł, a nie jak wcześniej zapowiadano – 157,1 mln zł.

Wczoraj na posiedzeniu sejmowej komisji skarbu państwa prezes PLL LOT Sebastian Mikosz potwierdził informacje, o których Dziennik Gazeta Prawna pisał 22 kwietnia. Nie wykluczył też, że wystąpi do ministra skarbu o kolejną pożyczkę. Nie podał jednak dokładnej kwoty. Ostatecznie zdecyduje o niej audytor w ciągu 2–3 tygodni.

Sprawę finansowego wsparcia dla LOT-u bada już Komisja Europejska pod kątem unijnych przepisów o pomocy publicznej. Jeżeli przewoźnik oraz resort skarbu przekonają Brukselę, że pieniądze nie pójdą na marne, a linia przeżyje i będzie w stanie sama działać na rynku, to niewykluczone, że rządową pożyczkę zwróci w ciągu kilku lat. W przeciwnym razie trzeba będzie ją oddać natychmiast. A to oznacza murowane bankructwo linii.

By uniknąć czarnego scenariusza, potrzebny jest jednak mocny plan naprawczy. Tymczasem Rafał Baniak, wiceminister skarbu, nie kryje, że zarząd musi jeszcze sporo popracować nad procesem restrukturyzacji. Czasu na nowe pomysły jest niewiele. Dokument ma być w Brukseli 20 czerwca.

>>> Czytaj też: Jakie samoloty mogą pomóc PLL LOT wrócić do formy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj