Jan Olbrycht: Polska musi zacząć inwestować w umiejętności

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 lipca 2013, 18:51
Jan Olbrycht w Hali Expo na kongresie programowym platformy obywatelskiej
Jan Olbrycht w Hali Expo na kongresie programowym platformy obywatelskiej/Agencja Gazeta
O nowych zasadach działania Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego mówi eurodeputowany PO Jan Olbrycht.

EFRR to jedna z najważniejszych części polityki spójności.

Biorąc pod uwagę budżet – ponad 183 mld euro na 7 lat – i znaczenie, to bardzo istotna część polityki spójności. Tym bardziej że to z tych środków finansowane są projekty infrastrukturalne.

Jak się zmieni sposób wydawania pieniędzy?

W ramach strategii 2020 wyznaczono pewne priorytety dla Unii, w odniesieniu do nich mamy teraz 11 celów tematycznych dla polityki spójności. Nowość polega na tym, iż poszczególne regiony – w zależności od kategorii, do której zostały zaliczone – będą musiały przeznaczyć określoną część dostępnych im środków finansowych na niektóre z tych celów. Do tych obowiązkowych należą: innowacyjność, nowoczesne środki komunikowania, typu sieć szerokopasmowa, efektywność energetyczna, czyli niska emisyjność, i wreszcie małe i średnie przedsiębiorstwa. W zależności od typu regionu z tych czterech trzeba będzie wybrać co najmniej dwa i przeznaczyć co najmniej 50 proc. pieniędzy z funduszu, a w przypadku Mazowsza 60 proc. Główne pytanie, które musimy sobie zadać, to czego brakuje polskiej gospodarce do większego rozwoju? W każdym z regionów mamy inną odpowiedź.

>>> Czytaj też: Negocjacje budżetu UE: Polska i Mazowsze górą

Koniec z inwestycjami w beton?

Dalej są w Polsce miejsca, w których potrzebny jest rozwój infrastruktury kolejowej i drogowej. W innych częściach drogi już są, a trzeba inwestycji w kapitał ludzki. Teraz nie będziemy już mogli nadrabiać zaległości z ostatnich 20 lat. Trzeba precyzyjnie wybierać inwestycje, by dały efekt. Tym bardziej że KE będzie też o wiele bardziej restrykcyjnie sprawdzać, czy pieniądze zostały dobrze wydane. Dyskusja jeszcze trwa, ale mówi się o np. właściwej ocenie jeszcze przed realizacją programu. Trwa debata na temat korekt, które są co roku w razie konieczności wprowadzane, i niemożności przesuwania pieniędzy na lepsze projekty, nieobarczone błędami.

>>> Czytaj też: Fundusze unijne z nowej perspektywy: mniej biurokracji, większe wymagania

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj