Ministra finansów zawiodły wszystkie trunki. Do budżetu państwa trafiło prawie 240 milionów złotych mniej niż rok wcześniej, w sumie 4 miliardy 840 milionów złotych. Niższe wpływy przyniosły i wyroby spirytusowe, i piwa, a nawet wino. Zdaniem producentów, to kwota nie do nadrobienia. Są też przekonani, że budżet może stracić w drugiej połowie roku.

Producenci piwa spadek sprzedaży tłumaczą złą pogodą i kryzysem w budżetach Polaków. Wytwórcy wódki skarżą się na niekorzystny system rozliczania podatków, który uniemożliwia im inwestowanie w biznes oraz na szarą strefę. Z kolei winiarze mówią, że lepiej powinno być w drugiej połowie roku.

>>> Czytaj też: Najem powierzchni na dworcach: zakaz sprzedaży alkoholu zniechęca najemców