"The Economist": Ofiarą kryzysu na Krymie będzie sama Rosja

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
15 marca 2014, 13:28
Już teraz zarobki rosną w Rosji cztery razy wolniej niż siedem lat temu przed atakiem na Gruzję - podkreśla "The Economist".

Szanse Rosji na rozwój w stronę współczesności, otwarcia na świat i poszanowania obywateli spadają - stwierdza magazyn.

Prezydent Putin wybrał drogę mobilizowania kraju poprzez represje i wojnę, a nie poprzez liberalizację. Do tego dochodzi propaganda i czystka w mediach: w państwowej agencji prasowej czy w niektórych stacjach telewizyjnych. Ogłoszono też blokadę czterech opozycyjnych portali internetowych.

Na krótką metę - sugeruje "The Economist", Putinowi może się to opłacić, bo za ewentualne sankcje będzie on mógł winić Zachód. Ale przegranymi mogą być zwykli ludzie, bo system gospodarczy oparty na sprzedaży ropy okazał się słaby. Już teraz zarobki rosną w Rosji cztery razy wolniej niż siedem lat temu przed atakiem na Gruzję - podkreśla "The Economist". 

>>> Putin nie tylko łamie normy cywilizowanego świata, ale też sam sobie "strzela w stopę". Tak twierdzi szwedzki dziennik "Dagens Nyheter” w komentarzu redakcyjnym.»

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: Ukraina
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj