Handel fałszywymi fakturami warty jest miliony. Prokuratura sobie o tym przypomniała

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 marca 2014, 09:09
Podatek VAT. fot. shutterstock
Podatek VAT. fot. shutterstock/Forsal.pl
- Najczęściej fikcyjne rachunki dotyczą branż budowlanej i paliwowej - mówi rzecznik Izby Skarbowej. Oszustwa polegają na sprzedaży fałszywych dokumentów, zakładaniu firm na podstawione osoby, wyłudzaniu podatku VAT. Prokurator generalny wraz z szefem MSW i ministrem finansów zainteresowali się tematem.

- Zakładane są firmy fikcyjne na podstawione osoby - powiedział rzecznik Prokuratury Generalnej Mateusz Martyniuk. - Obrót przekracza granice różnych państw i na tym polega podstawowy problem w skutecznym ściganiu oszustw. Nie pomagają też przepisy bo dziś niestety o kontroli skarbowej podatnik musi być uprzedzony w określonym czasie. To 7 dni a ten czas świat przestępczy doskonale wykorzystuje - dodał Martyniuk. 

Fikcyjne faktury zalewają rynek. Tracą budżet i uczciwi podatnicy. W prasie i internecie nie brakuje ogłoszeń dotyczących sprzedaży takich "dokumentów". Przedsiębiorcy tłumaczą oszustwa zbyt wysokimi podatkami. Śledczy przestrzegają, że można za to słono zapłacić.

Najczęściej fikcyjne rachunki dotyczą branż budowlanej i paliwowej - mówi rzecznik Izby Skarbowej w Warszawie Mirosław Kucharczyk. Większe przestępstwa sprowadzają się do wyłudzania podatku VAT. Tu w grę wchodzą już miliony. I choć urzędnicy zapewniają, że skrupulatnie przyglądają się każdej fakturze, prokurator Prokuratury Generalnej Mateusz Martyniuk przyznaje, że wykrycie nieuczciwych przedsiębiorców czasem jest trudne bo za oszustwami często stoją zorganizowane grupy przestępcze. 

>>> Przed Polską wielkie bezprecedensowe inwestycje.  Młodzi Polacy muszą udowodnić swoją wartość.

Prokurator generalny spotkał się już z szefem MSW i ministrem finansów. Podjęto decyzje o powołaniu zespołów, które wypracują nowe regulacje prawne, by skutecznie walczyć z przestępstwami karno-skarbowymi.

- Na razie walczą śledczy a sądy nie są pobłażliwe dla nieuczciwych przedsiębiorców - podsumował Mirosław Kucharczyk. - Do Izb Skarbowych wpływają wyroki, które zgodnie z orzeczeniami sądów należy publikować. I takie wyroki widnieją na stronach urzędów skarbowych a także Izby. Z dokładnym opisem przestępstwa.

Maksymalna grzywna jaką sąd może wymierzyć nieuczciwemu przedsiębiorcy to prawie 5 milionów złotych. Można też trafić do więzienia.

>>> Banki poszerzają ofertę o chwilówki i zawalczą o klienta z parabankami 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: handelprawo
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj