Pesa wystartowała w przetargach na tramwaje dla Paryża i Strasburga

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
10 kwietnia 2014, 14:39
Tramwaj Pesy w węgierskim mieście Segedyn. Fot. PESA
Tramwaj Pesy w węgierskim mieście Segedyn. Fot. PESA/Media
Największy polski producent taboru próbuje wejść na rynek francuski – dowiedział się Forsal. Pesa wystartowała w przetargach w Paryżu i Strasburgu.
1744996-tramwaj-fokstrot-dla-moskwy-fot.jpg
Tramwaj Fokstrot dla Moskwy. Fot. PESA

W Strasburgu bydgoski producent właśnie przeszedł prekwalifikacje, dzięki czemu został dopuszczony do złożenia ofert. Termin został wyznaczony na 16 maja.

Zamówienie obejmuje 12 tramwajów z opcją rozszerzenia o 38 kolejnych. Specyfikacja przetargowa przewiduje, że mają to być niskopodłogowe pojazdy o długości do 43 metrów, czyli porównywalne z jeżdżącymi dziś w Strasburgu pojazdami kanadyjsko-francuskiego Bombardiera.

Drugim potencjalnym nabywcą jest Paryż, który planuje kupić 27 pojazdów (z opcją rozszerzenia o 93 kolejne). Ten przetarg jest wciąż na etapie pytań uzupełniających – jeszcze przed prekwalifikacjami. Na razie nie wiadomo więc, czy Pesa zostanie dopuszczona do składania ofert. Dzisiaj w Paryżu dominuje francuski Alstom z tramwajem Citadis.

>>> Polska Pesa podbija świat: jak się zdobywa kontrakty w Niemczech i w Rosji?

Sukces byłby porównywalny z umową dla Deutsche Bahn

- W tramwajach poszerzyliśmy eksport w ciągu ostatniego roku o Sofię i Moskwę. Sytuacja w branży skłania nas do poszukiwania kolejnych rynków zagranicznych – powiedział nam Robert Szot, szef rynku tramwajowego w Pesie.

Rynek francuski ma opinię zamkniętego i hermetycznego, na którym operatorzy preferują producentów rodzimych (albo mających fabryki we Francji).

- Ale specyfikacja jest otwarta w porównaniu do tych wcześniejszych. Operatorzy mogli dokonać zapisów wyłączających konkurencję, ale nie zrobili tego – usłyszeliśmy nieoficjalnie.

Jeśli bydgoskiej Pesie uda się zdobyć francuski kontrakt, to będzie to sukces porównywalny z umową ramową dla Deutsche Bahn, przewidującą zakup 470 spalinowych pociągów (potencjalna wartość kontraktu to 5 mld zł) i 120 tramwajów Fokstrot dla Moskwy, którą Pesa zrealizuje w konsorcjum z UralTransMasz (cztery pojazdy są już w Moskwie). >>> Czytaj więcej na ten temat

Branża spekuluje, że wpuszczenie ambitnego polskiego producenta na zamknięty rynek francuski może w przyszłości zaowocować powierzeniem kolejnych kontraktów taborowych w Polsce Alstomowi, który dziś dostarcza 20 składów Pendolino dla PKP Intercity.

>>> Wielkie prędkości i pieniądze skłóciły PKP Intercity i Alstom. Pendolino ciągle zwalnia

Według naszych ustaleń, Pesa próbuje zdobywać też inne rynki. W przyszłym tygodniu ma wystartować w prekwalifikacjach w przetargu na 146 tramwajów dla przewoźnika De Lijn w Belgii. W ciągu najbliższych dni wystartuje w walce o zlecenia na 25 niskopodłogowców dla Aten. A 15 maja producent złoży oferty w przetargu na 20 tramwajów o długości 16 i 23 metrów dla czeskiej Ostrawy.

Pesa Bydgoszcz to lider produkcji taboru szynowego w Polsce. W ubiegłym roku spółka miała 1,6 mld zł obrotu, osiągając zysk netto ok. 100 mln zł. Grupa Pesy zatrudnia w Bydgoszczy i Mińsku Mazowieckim ponad 2,8 tys. osób.

1745012-tramwaj-swing-dla-sofii.jpg
Tramwaj Swing dla Sofii. Żródło: PESA
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj