Handlowa zdrada przez Rosję kosztuje. Białoruś szuka nowych rynków

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
12 grudnia 2014, 17:48
Mińsk, stolica Białorusi.
Mińsk, stolica Białorusi. /ShutterStock
Prezydent Białorusi chce dywersyfikować eksport towarów. Aleksander Łukaszenka, przyjmując szefa białoruskiej dyplomacji, polecił zaangażować do realizacji tego celu wszystkie placówki dyplomatyczne.

Prezydent Łukaszenka zwrócił uwagę na negatywne zjawiska na rosyjskim rynku, na którym Białoruś dotychczas sprzedawała około połowy swoich towarów. "Dywersyfikacja eksportu - poszukiwanie nowych rynków zbytu - jest najważniejszą kwestią. To sprawa być albo nie być dla naszego kraju” - mówił Łukaszenka.

Białoruskie media zwracają uwagę na najnowsze trudności, które pojawiły się w handlu z Rosją. Moskwa pod koniec listopada zakazała importu z ponad 20 najważniejszych białoruskich zakładów mięsnych, drobiarskich i mleczarni. Ponadto białoruskie firmy zawierały kontrakty z rosyjskimi partnerami głównie w rosyjskich rublach. Teraz w wyniku dużego spadku wartości rosyjskiej waluty, białoruscy eksporterzy notują poważne straty w handlu z sąsiadem ze wschodu. 

>>> Czytaj też: Putin wprowadzi wojsko na Ukrainę? "Nie możemy czekać, aż Ukraina będzie uzbrojona"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: Rosjahandel
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj