Zachód i Rosja traktują Polskę jak kolonię?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 marca 2015, 06:21
Polska na mapie Europy Fot. Shutterstock
Polska na mapie Europy Fot. Shutterstock/ShutterStock
Kraje Europy Środkowo-Wschodniej do dziś doświadczają przejawów kolonizacji ze strony wielkich mocarstw – Rosji i Niemiec – mówi w wywiadzie prof. Ewa Thompson.

Europa Środkowo-Wschodnia pozostaje kartą przetargową w grze między wielkimi tego świata, a jej względna podmiotowość i przynależność do „bloku zachodniego” pozostają chwiejne, zależne od zmiennego układu interesów – mówi w wywiadzie dla kwartalnika „Nowy Obywatel” prof. Ewa Thompson z Rice University w Houston.

„Kolonialne i postkolonialne praktyki wobec państw tego regionu ze strony Rosji trwają do dziś – weźmy pod uwagę choćby kwestię manipulacji cenami i dostawami gazu i ropy naftowej czy próby ingerencji w prowadzoną przez poszczególne kraje regionu politykę pamięci czy postępowanie wobec pomników z czasów sowieckich” – tłumaczy Ewa Thompson.

Kolonialne praktyki wobec Polski stosuje nie tylko Rosja. Jak wyjaśnia badaczka z Rice University, politykę Niemiec wobec Polski w ostatnich 25 latach można zapewne określić mianem neokolonialnej – polegającej na zdobywaniu i utrwalaniu dominacji gospodarczej.

Choć istnieją pewne istotne różnice między kolonializmem niemieckim, a kolonializmem rosyjskim, to mechanizmy kolonizacji pozostają takie same. Mechanizmy te – jak twierdzi Thompson – polegają na budowaniu zależności, przejmowaniu najcenniejszych zasobów oraz blokowaniu możliwości rozwoju – szczególnie w tych dziedzinach, w których kraj kolonizowany mógłby stanowić konkurencję dla kolonizatora. Dotyczyło i dotyczy to tak Rosji, jak i Niemiec - zaznacza badaczka.

W opinii prof. Ewy Thompson jedną z największych tragedii kolonializmu jest to, że po paru stuleciach kolonializmu kolonizowane narody – np. Polacy – przyzwyczaili się do istnienia zewnętrznych patronów, co przyprawia te narody o kompleks niższości.

W przypadku Polski doprowadziło to do bezkrytycznego przyjmowania rad udzielanych przez patrona, czyli świat euroatlantycki i skłoniło do przeprowadzenia pospiesznej prywatyzacji i akceptacji destruktywnych trendów intelektualnych i śmieciowej popkultury – mówi na łamach „Nowego Obywatela” prof. Ewa Thompson. 

>>> Polecamy: Polska kolonią Zachodu i wielki przekręt OFE. Oto polscy ekonomiści, którzy potrafią myśleć inaczej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj