Uczestnicy debaty:

Państwo powinno stymulować rozwój przemysłu przede wszystkim poprzez wspieranie innowacyjności. Ważny jest też rozwój współpracy pomiędzy dużymi firmami posiadającymi efekty skali a mniejszymi, zdolnymi do szybszego wprowadzania innowacji – podkreślali uczestnicy debaty, która odbyła się w redakcji Dziennika Gazety Prawnej

W czasie dyskusji oceniono dotychczasową rolę państwa w kształtowaniu rozwoju polskiego przemysłu oraz starano się udzielić odpowiedzi na pytanie, jakiej polityki przemysłowej potrzebuje polska gospodarka.

Brakuje planowania długoterminowego
Zbigniew Jagiełło, prezes zarządu PKO Banku Polskiego, podkreślił, że państwo powinno dbać o przedsiębiorców, ponieważ to oni tworzą PKB i dzięki nim do budżetu wpływają podatki. – Państwo powinno silniej promować i wdrażać priorytetowe strategie gospodarcze, zwłaszcza w przemyśle. W Polsce ciągle nam brakuje myślenia w dłuższej perspektywie. Mimo to wiele dziedzin przemysłu odniosło sukces, przykładem takiej branży jest przemysł spożywczy. Nie można jednak spoczywać na laurach. Polska posiada przewagi takie jak korzystne położenie geograficzne i sprzyjający rolnictwu klimat. Warto je wykorzystać rozwijając sektor spożywczy i sprzedawać, w tym za granicę, więcej produktów przetworzonych – stwierdził Zbigniew Jagiełło.

Wspieranie transferu technologii
Dr Maciej Bukowski, prezes zarządu Warszawskiego Instytutu Studiów Ekonomicznych, podkreślił, że państwo jest dużym graczem na rynku. Nie tylko zatrudnia wielu pracowników, ale również nabywa znaczną część produkcji przedsiębiorstw przemysłowych.

Oprócz tego tworzy legislację, decyduje o funkcjonowaniu aparatu skarbowego, wymiaru sprawiedliwości czy szkolnictwa, w tym zawodowego. Przedsiębiorstwa muszą dostosować się do istniejącej rzeczywistości. Dlatego należy dyskutować o roli państwa, jaką powinno pełnić w gospodarce. W tym celu niezbędny jest dialog reprezentantów biznesu z przedstawicielami władz państwowych – podkreślił dr Maciej Bukowski.

Daniel Maksym, kierownik działu w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, zwrócił uwagę, że niezwykle ważnym zadaniem takich rządowych agencji jak NCBR czy ARP staje się wspieranie transferu technologii na potrzeby dużych firm. Ale w inny sposób, niż się do tego przyzwyczailiśmy. Powód? Duże firmy wykazują na ogół niewielką ochotę do podejmowania ryzyka, z uwagi m.in. na posiadanie ustabilizowanej pozycji na rynku. Ponadto na postawę tych przedsiębiorstw wpływa również to, że mają wiele okazji do korzystania – w różnych formach – z publicznych pieniędzy.

– W takiej sytuacji warto koncentrować wsparcie dla małych i średnich firm, żeby wytwarzać w nich potencjał innowacyjny. Trzeba pamiętać, że w mniejszych firmach proces powstawania i wdrażania innowacyjnych rozwiązań jest najczęściej szybszy niż w dużych podmiotach gospodarczych. Nie ma jednak tzw. efektu skali, który występuje przy wielkoseryjnej produkcji i dobrze spenetrowanych rynkach zbytu. A to jest domena dużych przedsiębiorstw. Dlatego niezwykle ważnym zadaniem instytucji państwowych powinno być stymulowanie współpracy między dużymi i mniejszymi przedsiębiorstwami, żeby łączyć rozwiązania innowacyjne z efektem skali – podkreślił.

Trzeba być gotowym na gorsze czasy
Zbigniew Jagiełło zwrócił także uwagę, że od rozpoczęcia transformacji gospodarczej minęło 25 lat, a ostatnie 23 lata były okresem nieprzerwanego wzrostu gospodarczego. Rozwój gospodarczy nie jest jednak zagwarantowany raz na zawsze.

– W przyszłości może nie być aż tak dobrze. Musimy być przygotowani na to, że mogą się również zdarzać okresy stagnacji lub recesji. Dlatego tak ważne dla gospodarki jest posiadanie silnego przemysłu. Przedsiębiorstwa produkcyjne spełniają bardzo ważną rolę m.in. dlatego, że zatrudniają osoby reprezentujące różne profesje i umiejętności oraz posiadające wykształcenie na bardzo zróżnicowanym poziomie. Takie firmy tworzą konkretną wartość dodaną i dają miejsca wszystkim Polakom – podkreślił prezes PKO Banku Polskiego.

Jednocześnie zwrócił uwagę, że przedsiębiorstwa ponoszą trzy rodzaje kosztów: zatrudnienia, energii i finansowe. Te ostatnie są obecnie niskie, co stwarza nowe możliwości.

– Obecnie mamy stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie. Także w najbliższej perspektywie nie powinny się one znacząco zwiększyć. Stwarza to szansę dla przedsiębiorstw na uzyskanie zewnętrznego finansowania na korzystnych warunkach i firmy powinny skorzystać z tej szansy, rozwijając swoją działalność – dodał.

Współpraca między firmami
Robert Świechowicz, wiceprezes zarządu PESA Bydgoszcz, wskazał na ogromne znaczenie, jakie ma dla funkcjonowania gospodarki współpraca dużych przedsiębiorstw z niewielkimi firmami. Takie współdziałanie jest niezwykle pożyteczne dla biznesu i sprawdza się w wielu krajach wysoko rozwiniętych, m.in. w Niemczech.

– PESA Bydgoszcz współpracuje z ponad 1,5 tys. dostawców zatrudniających około 80 tys. pracowników. Te firmy rozwijają się razem z nami, podnoszą poziom technologiczny, szkolą załogę, inwestują w badania, rozwój, certyfikaty. Rozwijamy się razem. Właśnie w małych i średnich przedsiębiorstwach najbardziej widać wpływ, jaki wywierają na polską gospodarkę duże firmy, liderzy poszczególnych branż – powiedział Robert Świechowicz.

Priorytetowe zadanie
Poprawa współpracy pomiędzy firmami jest priorytetowa tym bardziej, że w Polsce nie mamy wielu dużych przedsiębiorstw przemysłowych. W niedawno opublikowanym rankingu największych światowych firm Global 2000 znalazło się tylko 6 krajowych spółek, z czego największa – PKO Bank Polski – to firma spoza sektora przemysłowego.

Wsparcie dla innowacyjnych projektów
Znaczącą rolę we wspieraniu przedsiębiorstw odgrywa Agencja Rozwoju Przemysłu S.A. (ARP). Obecnie ARP zgodnie z nową strategią koncentruje się na wsparciu innowacyjnych projektów. – Przez lata działalność ARP kojarzona była z finansowaniem trudnych restrukturyzacji. Nadal ten obszar jest w kręgu naszych zainteresowań, ale ważnym filarem działalności ARP są innowacje. Agencja współpracuje z firmami, które szukają wsparcia dla projektów innowacyjnych oraz inwestycyjnych. Chodzi o to, aby odpowiednie środki trafiały do firm, wspomagając skutecznie ich rozwój – powiedział dr Marek Szczepański, wiceprezes ARP. Jak podkreślił, środki pochodzące z ARP uzupełniają ofertę banków.

– ARP, realizując politykę państwa, oferuje dużym przedsiębiorcom pożyczki na cele rozwojowe, zazwyczaj na okres do siedmiu lat. Zgodnie z nową strategią na finansowanie w formie dłużnej i kapitałowej mogą też liczyć małe i średnie firmy realizujące projekty innowacyjne – podkreślił.

Przypomniał również, że ARP kończy przygotowania do uruchomienia Platformy Transferu Technologii. Umożliwi ona firmom dzielenie się innowacyjnymi technologiami i pomoże w ich komercjalizacji.

Mówiąc o narzędziach wspomagania przez państwo rozwoju przedsiębiorczości, dr Marek Szczepański wskazał na dobre efekty działalności specjalnych stref ekonomicznych. Dwiema z nich – mielecką i tarnobrzeską – zarządza ARP. W strefach tych – obok tradycyjnej produkcji – stosowane są również bardzo nowoczesne i innowacyjne technologie. Aby ułatwić przedsiębiorcom rozpoczęcie działalności na terenie zarządzanych stref, ARP poszerza swoją ofertę. Inwestorom wdrażającym innowacyjne produkty i technologie oferuje m.in. wsparcie kapitałowe i finansowe w różnych formach.

Wielowymiarowa polityka
Beata Lubos, naczelnik wydziału w departamencie innowacji i przemysłu Ministerstwa Gospodarki, zwróciła uwagę, że polityka przemysłowa jest prowadzona wielowymiarowo. Stanowi ona bowiem rodzaj nadbudowy nad zmienianymi regulacjami prawnymi, wdrażaniem innowacyjnych rozwiązań czy działaniami zmierzającymi do rozwoju kadr.

– Rola przemysłu jest bardzo doceniana przez Ministerstwo Gospodarki. MG jest ambasadorem industrializacji, m.in. w negocjacjach z Komisją Europejską. Dzięki podejmowanym wysiłkom dla przedsiębiorców dostępnych jest wiele środków na innowacje – zapewniła Beata Lubos. Jednocześnie wskazała na potrzebę tworzenia mechanizmów pozwalających na sprawne i efektywne reagowanie przez instytucje państwowe na pojawiające się potrzeby przemysłu (instrumenty szybkiego reagowania).

Sukcesy rodzimych firm i kultura przemysłowa
Robert Świechowicz stwierdził, że o sukcesie danego wyrobu na rynku decyduje zazwyczaj 20 proc. innowacyjności i aż 80 proc. dobrej pracy wykonywanej w danej firmie.

– Sukcesy naszych rodzimych firm są bardzo potrzebne, gdyż przyczyniają się do podnoszenia poziomu kultury przemysłowej – powiedział Robert Świechowicz. Jak podkreślił, przedsiębiorstwa z reguły powinny najpierw rozwijać działalność i umacniać swoją pozycję na rynku krajowym, a dopiero potem wchodzić na rynki zagraniczne. Jednocześnie wiceprezes zarządu PESA Bydgoszcz zwrócił uwagę, że stopniowo zanika przewaga naszych firm, wynikająca z relatywnie niskich płac. Wynagrodzenia bowiem stopniowo u nas wzrastają.

Relacja video z debaty:

Dyskusję prowadzili Marek Tejchman, zastępca redaktora naczelnego DGP, i Michał Potocki, dziennikarz DGP, not. Krzysztof Tomaszewski.

Artykuły z cyklu Konkurencyjność przemysłu:

Czy polski przemysł jest konkurencyjny?
Polska gospodarka potrzebuje strategii rozwoju przemysłu
Czy polskie firmy przemysłowe mogą szybko rosnąć?
Czy polski przemysł stać na wyjątkowość?
Jak tworzyć coraz większą wartość w polskim przemyśle
Współpraca liderów przemysłu motorem reindustrializacji Polski
Polska gospodarka potrzebuje konkurencyjnego przemysłu

Partnerzy: